Zmierzch FIDE?

1
646

Chciałem coś napisać o kongresie FIDE w Krakowie, jednak nie dane mi było tam wpaść, więc nie napisze nic specjalnego. Natomiast akurat przy okazji znalazłem na blogu Susan Polgar wywiad z Lotharem Hirneise. Nazwisko zobaczyłem pierwszy raz w życiu, ale ponieważ tytuł był ciekawy, to przeczytałem ten wywiad i nawet przejrzałem stronę internetową polecaną przez jego bohatera.

A okazało się, że ten Pan jest szefem „Amateur Chess Organization„, czy w bardzo dowolnym tłumaczeniu Światowej Organizacji Szachistów Amatorskich. Ciekawe, że za amatora definiuje się zawodników do 2400 ELO, czy prawie wszystkich. Powstała ona w opozycji do FIDE, którą uważa za nastawioną tylko i wyłącznie na światową czołówkę oraz imprezy mistrzowskie juniorów, na których zarabiają kolosalne pieniądze.

Dlatego zaproponowali rozegranie Mistrzostw Świata Amatorów w 2012 roku w Dubaju oraz Mistrzostw Świata Juniorów w paryskim Disneylandzie. Obiecują ceny bardzo konkurencyjne do imprez „fidowskich” i co najważniejsze poziom zakwaterowania, wyżywienia i wszelkich atrakcji dużo wyższy niż FIDE. No i rzeczywiście, jak się spojrzy na agendę imprezy w Dubaju, czy Disneylandzie, to robi wrażenie. Organizatorzy zapewniają niższe koszty niż dla zwykłych gości tych resortów, co w porównaniu np. z Albeną, gdzie koszty były dla uczestniów dużo wyższe, niż dla wczasowiczów w sezonie, wygląda interesująco. Nawet sobie policzyłem, że wyjazd 4-osobowej rodziny do Dubaju, to koszt ok. 20.000 zł, a w tym jest wizyta w słynnym „Żaglowcu” – jedynym na świecie 7-gwiazdkowych hotelu, gdzie nie jest wcale łatwo wejść. Wyjazd na MŚ FIDE do Brazyli to podobna kwota, ale za 2 osoby, a i standard dużo niższy. O Albenie nie wspomnę…

Podobnie impreza w Disneylandzie(kiedyś juniorzy już tam grali – pamiętamy medale Kamila Mitonia), na którą organizatorzy dostali spory (rzędu nawet 25%) rabat na pobyt w ośrodku.

Więcej na stronie tejże organizacji www.amateurchess.com/.

Nie pisze o tym, żeby promować tą organizację, tylko raczej, aby zwrócić uwagę, że FIDE, jak niestety wszystkie federacje sportowe, jest bardzo daleko od swoich członków. A że przyroda nie lubi stanu nierównowagi, to prędzej, czy później ktoś się pojawi, kto da produkty, jakich zwykli szachiści oczekują i przejmnie co najmniej część rynku. Ostatnie zagrania naszej federacji na pewno spowodują, że ACO lub inne podobne twory zaczną mieć coraz więcej sensu.  Irracjonalne propozycje zmian w przepisach FIDE, co najmniej kontrowersyjne zachowanie Prezydenta, na pewno nie działają na korzyść szachów, a raczej portfeli urzędników, którzy raczej mają niewielką wiedzę, czego szachiści potrzebują.

Z niecierpliwością czekam na informację, co takiego ciekawego uzgodniono w Krakowie. Mam nadzieję, że pomysł licencji po 500 Euro nie wszedł w życie. Także pomysł ominiecia krajowych federacji w relacjach z organizatorami imprez nie należy do najlepszych. I tu brawa dla Silvio Danailova, ktory nie bał się publicznie skrytykować pomysłów FIDE.

Oj, świat szachowy zakręcił się w kółko. Kiedyś Kasparow twierdził, że FIDE ma „gdzieś” czołówkę światową i doprowadził do rozłamu, teraz amatorzy twierdzą, że jest odwrotnie i robią to samo.

1 KOMENTARZ

  1. W styczniu 2011 razem z Michałem mieliśmy propozycję organizacji kwalifikacji do tej imprezy w Polsce: Polish ACO Youth Championship, Polish ACO Amateur Championship. Ciekawe czy ktoś podjął się organizacji tych zawodów, bo my nie :D:D

Comments are closed.