Polki remisują z U.S.A! W Szamkirze jest już tylko jeden lider!

0
135

Może na początek taka gra słowna, nieprzetłumaczalna na inne języki: Czy So się Weseli? Trudno powiedzieć, choć mam wrażenie, że zdarzenie z finałów mistrzostw U.S.A., wpłynęło mocno na tego arcymistrza. Widać w nim dużą sportową złość, choć swoje partie gra z głową, nie próbuje odegrać się na siłę na całym świecie, ale gra na maksa, to na pewno. W partii z Kramnikiem pięknie wygasił inicjatywę słynnego rywala. Po partii So powiedział, że w końcu „uczył się na Kramniku” i tym wyraził szacunek dla wielkiego przeciwnika. Dziś w bardzo ładnym stylu wypunktował Raufa Mamedova, a partię tę komentował na stronie http://www.chesspro.ru/chessonline/app2/6415 nasz Michał Krasenkow. Warunek dostępności tego typu relacji na tym serwerze to znajomość języka rosyjskiego.

Rola Michaela Adamsa w turnieju jest już określona, jak to zwykle bywa w kołówkach z zawodnikami, którzy po kilku rundach spadają na ostatnie miejsce w tabeli. Magnus, gdy podpisywał blankiet po remisowej partii z Adamsem, uniósł przez moment wargę w grymasie zawodu. Adams zawsze potrafił się świetnie bronić – według mnie wynik w tej partii jest jak najbardziej sprawiedliwy. Magnus jechał już na czasowej rezerwie, oddał wcześniej „jakość” za inicjatywę i bardzo łatwo mógł w tej partii przegiąć. Same kontury tej pozycji były jak najbardziej „carlsenowskie” i stąd może jego zawód, że nie docisnął Anglika. Lideruje So, który wpadł w trans. Ten zawodnik gra po prostu fenomenalnie!

No i wykrakałem, że Polkom będzie trudno z Amerykankami. Nie wiem tylko, dlaczego Marek Matlak wystawił Klaudię i przesunął na rezerwę Martę Bartel, która wczoraj wygrała. Gdybym spróbował wniknąć w tę taktykę, to może chodzi o rozegranie się rezerwowej, żeby nie siadała w przyszłych rundach do deski „z marszu”. Może chodzi o zachowanie świeżości Marty na kolejne ciężkie mecze? Jest taka zasada, że zwycięskiego składu się nie zmienia, to często naprawdę się sprawdza. Ale to co piszę, piszę siedząc w domu, a nie będąc tam, więc kulisów, szczegółów, wreszcie przyczyn ustalenia takiego składu na U.S.A. nie znam.

 Dlaczego tak jest, że silniejszym zespołom gra się trudniej z niżej notowanymi? Na pewno jedną z przyczyn bywa chęć drużyny słabszej do gry na remis i bez ryzyka. Całe systemy debiutowe są wybierane, by uciec szybko na remis. Szachy mają wiele debiutów, wariantów, które potrafią napsuć krwi tym, którym bardzo zależy na zwycięstwie. Może dlatego z silnymi drużynami gra się nieraz względnie łatwiej? Gdy, na przykład Polki zagrają z Chinkami, czy Rosją, mogą się spodziewać innej reakcji rywalek. Te będą chciały wygrać, nasze panie też, granica ryzyka się przesunie i… Dobra. Nic już nie przepowiem, bo już mnie wzięło na wróżby kumaka. Stop. Czas pokaże, jaki będzie przebieg tych pojedynków.

 Jutro mecz z Gruzją. Derby. Gruzinki są mocne. Ciężkie, ciężkie granie przez Biało Czerwonymi. A potem: Armenia (!), potem Chinki (!!), i jeszcze dalej Rosja (!!!). Wymieniać dalej? Zobaczcie sami tabelkę kojarzeń. To turniej, w którym nie ma łatwych dni…