Po początkowych turbulencjach Janek Duda wraca do strefy medalowej! Jutro zagra z liderem, Karenem Grigoryanem o prowadzenie w turnieju!

0
259

Nasz chłopak złapał wreszcie rytm i czuje się coraz pewniej w Chanty-Mansyjsku! Z wielką przyjemnością ogląda się takie partie jak dzisiejsza – Janek Duda egzekucje na królu przeciwnika wykonuje pewną ręką i rzadko drży mu ręka. Jutro kluczowy pojedynek dla końcowego układu w tabeli, oczywiście, grania jest jeszcze cała moc i trochę, ale tego meczu nie można przegrać minimum, a wygrać by wypadało. Janek ma białe, a naprzeciwko niego usiądzie Karen Grigoryan, który do tego momentu gra jak z nut. Jaką strategię obierze Janek na ten mecz, dowiemy się wkrótce.

Boli mnie głowa po Sygnity Ekstralidze i moje spokojne oczekiwanie na Puchar Świata już takie spokojne nie jest. Mateusz Bartel zrehabilitował się dwoma wygranymi po przegranej z Markiem Stryjeckim i to jest samo w sobie dobre, Robert Kempiński trzykrotnie zremisował, natomiast Radek Wojtaszek nie może być zadowolony z tej „rozgrzewki” przed Baku. Bolesna przegrana z Klekowskim, remis z Kempińskim w pierwszej z trzech rund oraz wygrana nad Jakubowskim to wynik nie na jego miarę. Na Puchar Świata każdy, niczym czterolistnej kończyny, szuka pewności siebie i spokoju, a te występy czegoś takiego dać nie mogły żadnemu z tej trójki, tak sądzę, choć kto wie, może nasi muszkieterowie uważają inaczej? Wiadomo, rozgrywki w Baku mają całkiem inną specyfikę i przynajmniej w pierwszych dwóch rundach decyduje przygotowanie na zawodnika – kto kogo zaskoczy, tego szanse na awans do kolejnej rundy rosną w postępie geometrycznym. Chciałbym się pocieszyć dłużej niż jedno-dwurundowym występem Polaków w stolicy Azerbejdżanu, ale to są moje życzenia. Na razie mam mieszane uczucia, chcę po prostu zobaczyć start naszej trójki i dokładnie go analizować wraz z wami w jego trakcie. Turniej zapowiada się wyśmienicie!