Piętnastolatek Wei Yi bije rekord Carlsena i jako najmłodszy w historii melduje się w klubie 2700+!

2
406

Nastąpiła też inna zmiana – symboliczna, ale jednak – po raz pierwszy w historii nie grająca już zawodowo w szachy Judit Polgar znalazła się na drugim miejscu w rankingu. Wyprzedziła ją nowa, dobrze wszystkim znana królowa szachów, Yifan Hou. Te wydarzenia dzieją się oczywiście na turnieju w Gibraltarze.

 Wei Yi, rówieśnik naszego Janka Dudy, wygrywając czarnymi z Belą Khotenashvili znalazł się na „live” w grupie 2700 + bijąc tym samym rekord Magnusa Carlsena – do tego klubu zawitał wcześniej.

 Na turnieju w Gibraltarze niżej notowani nie zamierzają oddawać tanio skóry. Wiadomo nie od dziś, że poluję na tego typu sensacyjki, wpadki, przegrane topowych arcymistrzów z mało znanymi szachistami. Oczywiście jestem bardzo daleki o teorii unifikacji w szachach, która miałaby oznajmiać, że nie ma czegoś takiego jak elita szachowa. Oczywiście, elita jest, natomiast gracze elity mając do rozpracowania 20-30 arcymistrzów, z którymi przyjdzie im się spotkać, mają ułatwione zadanie względem reszty. Nieraz przy takich przegranych szachisty z elity światowej z zawodnikiem, powiedzmy, 2400 elo, mam przemożną chęć ironizować sobie na ten temat pisząc, że..”co to? Komp nie zdążył ruszyć z analizą kogoś nowego, a tu trzeba było na rundę spieszyć i pewnie stąd ta przegrana, nie?”. Nie no, nigdy z moich ust nie usłyszycie, że tacy gracze jak Swidler, Topałov, czy Aronian, to nie są klasowi zawodnicy, natomiast jakoś dziwnym trafem w openach nie zawsze meldują się na podium. Mamy turniej w Gibraltarze. Popatrzmy więc, jak sobie poradzi Samuraj „Naka”, Bułgar „Topi”, Peter Swidler i powiedzmy Witiugov. To oczywiście w tle, a spoglądać trzeba też jak sobie poradzi Marta i Mateusz Bartlowie. Wczoraj przegrali. Mateusz takich partii przegrał kilka tuzinów (jak nie więcej!) – to była najbardziej typowa z typowych partii naszego szachisty. On potrafi pięknie wygrywać i pięknie przegrywać. Fajnie by było, gdyby się szybko odkuł, wracając na transmisję.

Zbliżają się ME w szachach, które odbędą się w Jerozolimie. Tak sobie pomyślałem, bez obrazy, ale komuś, kto podjął decyzję o organizacji turnieju w tak niebezpiecznym miejscu, ewidentnie musiało czegoś nie dostawać jeśli chodzi o pełnię władz umysłowych. Ja od dłuższego czasu bardzo uważnie śledzę to co dzieje się pomiędzy Palestyną i Izraelem. Sytuacja teraz w tych rejonach jest bardzo niebezpieczna. Już w październiku czytałem o kolejnych starciach ugrupowań palestyńskich z Izraelem. Tam ludzie, gdy siadają do wieczerzy, są szczęśliwi, że udało im się przeżyć dzień, że nie dostali w głowę jakimś odłamkiem podczas zamachu bombowego. Przed samymi mistrzostwami napiszę o tym więcej i znacznie dokładniej to omówię. A dlaczego o tym piszę? Bo się zwyczajnie boję o te zawody, które zostaną zorganizowane w jednym z najmniej fortunnych miejsc na świecie jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Miejmy nadzieję, że szachiści w Jerozolimie zagrają i wszyscy w komplecie wrócą do swoich domów.

Samuraj piłuje Nabatego, ma piechura więcej, gońce są różnopolowe ale szachista z Izraela ma gorszą strukturę pionową. No ciekawe, czy „Naka” wyciśnie cały punkt? Wycisnął, teraz jeszcze rzuciłem okiem na przekaz.


2 KOMENTARZE

  1. Fajne artykuły Pan pisze, ale muszę się tym razem przyczepić.
    Live Chess Ratings to fajna, ale tylko, ZABAWA! Nie wypada profesjonalistom szachowym powoływać się na niego dla obwieszczania rekordów rankingowych. Ranking FIDE jest jeden i ogłasza się go raz w miesiącu.
    To nieprawda, że Wei Yi już zameldował się w klubie 2700+. No chyba, że powstanie jakiś nowy klub np. „chwilówek”.
    Analogicznie można by przecież oznajmić, że Wojtaszek osiągnął historyczne drugie miejsce w Wijk Aan Zee (wow!) Przecież po 5 i 6 rundach był „chwilowo” i „live” na drugim miejscu w tabeli.
    Rekord Carlsena nie został, póki co, pobity. Analogicznie, to Judit Polgar, a nie Yifan Hou zajmuje obecnie 1 miejsce w światowym rankingu kobiet.

Comments are closed.