Jest już tylko trzech kandydatów…

0
372
Gdyby Radkowi Wojtaszkowi w tym turnieju szło tak sobie, gdyby nie miał już szans na wygranie tych zawodów, nie miałbym wielkich chęci na badanie możliwych scenariuszy dnia ostatniego. Polak, będąc od dwóch rund pod strasznym ostrzałem, wyszedł z czarnych partii z punktem. Ten punkt, daje Radkowi Wojtaszkowi w tym momencie dzielone pierwsze miejsce z MVL. Za nimi dwoma, czai się David Navara, który traci pół oczka. Intryga byłaby doskonała przed końcową rundą, gdyby nie postać Richarda Rapporta z Węgier, który zagra pojedynek z prowadzącym MVL i w dodatku czarnymi…

 Rapport przegrał cztery partie pod rząd i nie jest to już klasyczna „długa roszada”. Tutaj do określenia tego wyczynu szachiści sięgnęli po logo pewnej niemieckiej firmy samochodowej, zresztą, wiecie o co chodzi:) . To jest straszna degrengolada – dziś z Eljanovem młody Węgier zagrał jak zwykle, w swoim stylu, czyli z kopytem, ale szybko został skontrowany. Te kolejno poświęcane piony, to była absolutna autodestrukcja. Nie wiem jak wam, ale mnie nie jest szkoda tego zawodnika. Jeślibym widział, że walczy, a nie chce sam siebie unicestwić, może miałbym dla niego kilka ciepłych słów. Widząc jednak, jak rzuca do przodu swe figury, jakby z lekceważeniem, nie zużywając wiele czasu, nie pracując nad pozycją, z moich ust nic pozytywnego w jego kierunku nie padnie. To jest naprawdę poważny turniej, a Węgier gra jakiś szachowy koszmar, który, to wiemy już na pewno, nie będzie miał happy endu. I jutro z jego strony mielibyśmy oczekiwać pomocy! No, jakie są szanse, że coś zaprezentuje w tym pojedynku i nie da Francuzowi łatwego punktu? W takim stanie ducha nie można normalnie przestawiać figur, to jest potężny psychologiczny cios zadany młodej psychice i (obym się mylił!) nie wieszczę jutrzejszej jego metamorfozy. W ogóle po tym turnieju jestem ciekaw, jak się potoczy kariera tego chłopaka.

Radek Wojtaszek musi zrobić swoje i… liczyć na szczęście! Ma białe i Davida Navarę, który gra bardzo nierówno. Co się może stać w partii? Radek ma wiele atutów za sobą. Tym najważniejszym, podstawowym atutem, jest dla naszego arcymistrza… osoba samego przeciwnika! Zobaczcie – Czech w tym turnieju zremisował zaledwie dwie partie. To niesłychanie bojowy zawodnik i zawsze gra na maksa. I tutaj upatrywałbym szans Polaka. Radek ma białe to kolejny, duży plus. Jest szansa, że Navara gdzieś przegnie, że gdzieś się zagalopuje i na to, powiem bez ogródek, liczę. To jest to, co ma we własnych rękach Radek Wojtaszek. To, co się zdarzy w partii MVL – Rapport jest poza jego zasięgiem i nie ma specjalnie sensu spoglądać w tamtą stronę.

Piękny turniej, kapitalne zawody, a jutro koniec. Bardzo się w te zmagania wbiłem, ale to za sprawą gry naszego szachisty. Jutro o 14 – tej oglądamy i kibicujemy, moja poczta będzie otwarta, piszcie więc, będę na bieżąco publikował. Radku daj jutro z siebie wszystko!! Powodzenia!