Ekstraliga 2011 już za nami

1
456

PGNiG Polonia Warszawa została Drużynowym Mistrzem Polski Seniorów 2011. Podczas trwającej prawie pół roku Ekstraligii pokonała faworyzowany zespół Wasko Hetman Katowice Szopienice. Trzecie miejsce zajęła drużyna Stilonu Gorzów Wielkopolski. Do I ligi spadają Drakon Skok Chmielewskiego Lublin oraz Odrodzenie Kożuchów.

Po raz pierwszy Ekstraliga szachowa odbywała się systemem zjazdowym. Gospodarzami były zespoły, które rok temu zajęły trzy pierwsze miejsca. Mimo że nie do końca pasowało to wszystkim zawodnikom, to próbę pokazania naszych najlepszych drużyn w kilku miastach kraju należy uznać za udaną, choć na pewno jest jeszcze sporo do poprawienia.

Faworytem była drużyna Wasko Hetman Katowice Szopienice z Davidem Navarą, Bartoszem Soćko, Kamilem Mitoniem i Moniką Soćko na pokładzie.  Pozostałe drużyny miały walczyć o kolejne miejsca medalowe lub o utrzymanie się w Ekstralidze.

Już sesja „wrocławska” rozgrywana w dniach 6-8 maja zapowiadała, że rankingi nie grają. Bohaterem tej sesji była skazana na porażkę drużyna Nadnarwianki Pułtusk, która niespodziewanie zdobyła 4 pkt wygrywając z największymi rywalami do opuszczenia Ekstraligii, a przegrała tylko z gospodarzami sesji Polonią Votum Wrocław. Także podczas tej sesji drużyna sponsorowana przez Wasko straciła pierwszy punkt remisując z późniejszym spadkowiczem Odrodzeniem Kożuchów. Warszawska Polonia także zakończyła ten zjazd tracąc punkt z Pasjonatem Dankowice. Stilon po przegranej w pierwszej rundzie z Wasko musiał odrabiać straty.

A gospodarzem nastepnej sesji była właśnie ta ostania drużyna. W czwartej rundzie, która odbyła się w dniach 2-4 września,  drużyny na czele zwyciężyły, a Nadnarwianka zaczęła powoli przesuwać się w dół. V runda też niewiele zmieniła, chyba że za zmianę uznamy podzielenie się tabeli na walczących o złoto (Polonia W-wa, Wasko, Stilon) i utrzymanie się (Nadnarwianka, Kożuchów, Drakon i Pocztowiec). W VI rundzie spotkali się kandydaci do medali Wasko i Stilon i w tym meczu padł remis satysfakcjonujący Polonię Warszawa, która po tej rundzie wyszła na samodzielne prowadzenie, którego nie oddała do końca.

Na ostatnią sesję (7-9 października) drużyny przeniosły się do Katowic. gdzie cały Śląsk oczekiwał zwycięstwa gospodarzy. Już VII runda miała zadecydować o tytule. Po pasjonującym pojedynku, dzięki zwycięstwu Grzegorza Gajewskiego, który na tej sesji wygrał wszystkie partie, Polonia Warszawa zdobyła upragniony remis i utrzymała prowadzenie, a tak naprawdę zapewniła sobie już mistrzostwo kraju, gdyż nikt nie spodziewał się, że przegrają z drużynami z Grudziądza i Pułtuska. Na górze sytuacja ustabilizowała się, natomiast po zwycięstwie Drakona w VIII rundzie z Kożuchowem w dolnej części tabeli zrobiło się gorąco. To że Polonia Warszawa pokona Nadnarwiankę i Wasko Lublin było raczej jasne, ale o spadku decydował mecz Polonii Wrocław z Odrodzeniem Kożuchów. Niestety dla drużyny z Kożuchowa pokonanie drużyny Radka Wojtaszka, Mateusza Bartla i Darka Świercza tego dnia nie wchodziło w grę. Mateusz szybko „wyleczył” przeciwników wygrywając kolejną partię z rzędu. I tak Tomek Markowski i jego drużyna za rok zagrają w I lidze obok drużyny z Lublina.

Polonia Warszawa wygrała głównie dzięki wyrównanej i pewnej grze panów, wśród których zawsze znalazła się trójka, która wygrywała mecz. Słabiej spisywała się Asia Dworakowska, której drastyczny spadek siły gry niepokoi w kontekście reprezentacji kobiet.

Drużyna Wasko nie trafiła z formą, a małżeństwo Soćko oraz Krzysiek Bulski to za mało na tytuł Mistrza Polski.

Stilon do medalu doprowadzili Kamil Dragun, który zdobył normę arcymistrzowską (BRAWO!!!) oraz Beata Kądziołka.

Na pewno zawiedziona jest Polonia Wrocław, która mając w składzie Radka Wojtaszka, Mateusza Bartla, Mistrza Świata Darka Świercza oraz Jolę Zawadzką  na pewno liczyła na więcej.

Niespodzianką jest utrzymanie się Nadnarwianki Pułtusk, która w składzie bez żadnego mieszkańca Pułtuska wygrała najważniejsze mecze i to jej wystarczyło do utrzymania się w Ekstralidze.

Indywidualnie warto zauważyć wynik Kamila Draguna,który zmierza po tytuł arcymistrza. Także Mistrz Polski Mateusz Bartel widać jest na fali, gdyż wygrał 3 partie z rzędu na ostatniej sesji, w sumie zdobywając 7 pkt i na nowej liście ELO będzie na drugim miejscu w kraju. Z pań oczywiście na swoim poziomie zagrała Monika Soćko, a bardzo dobry wynik zanotowały Beata Kądziołka i Dorota Czarnota.

Natomiast niezadowolone na pewno są kadrowiczki Jola Zawadzka, Asia Dworakowska oraz Iweta Rajlich, a także Tomek Markowski i pewnie Bartek Macieja oraz Radek Wojtaszek, którzy na pewno mieli aspiracje na lepsze wyniki i zyski rankingowe.

W sumie poza normą Kamila Draguna nie dowiedzieliśmy się nic nowego o naszych reprezentantach. Choć forma Mateusza Bartla napawa optymizmem. Oby utrzymał ją do nadchodzących Drużynowych Mistrzostw Europy. Panie niestety pokazały, że czekają nas „chude” lata i to chyba przez wiele lat…

 W przyszłym roku zadebiutują w Ekstralidze drużyny Baszty MOS Żnin oraz Impact Team Ostróda.

1 KOMENTARZ

  1. Muszę pochwalić PZSzach, iż zrobił krok w dobrym kierunku. Liga w formie zjazdów jest koniecznym rozwiązaniem mającym na celu propagowanie szachów oraz sprawienie by zainteresowało się nimi więcej kibiców a co za tym idzie sponsorów. Martwi mnie natomiast problem tylko trzech zjazdów. Moim zdaniem jest to jednak zbyt mała ich liczba. (Pewien kompromis między działaczami -którzy dostrzegają problem szukania sponsorów na zawody raz do roku w „Koziej …”, a szachową czołówką, która gra też w ligach zagranicznych). Jest to jednak problem na cały artykuł. Mam nadzieję że już niebawem.

Comments are closed.