Ach te nasze dzieci…

2
520

Ponieważ okazało się, że w Centralnym Rejestrze nie było informacji na temat kwalifikacji instruktora zawodniczki, ale pojawiły się stosowne fakty potwierdzające, że to nie jest prawda, to wycofuję się z informacji dotyczącej tej sprawy. Niestety było to jedyne źródło, gdzie mogłem to sprawdzić. Instruktora przepraszam, ale tak, jak napisałem – sprawdzałem w CR.

—————————————————————————-

♔Ostatnimy czasy przetoczyła się (a tak naprawde jeszcze się toczy) przez środowisko sprawa jednej z naszych najzdolniejszych juniorek najmłodszego pokolenia dotycząca jej wyjazdu na Mistrzostwa Świata juniorów, które odbędą się jesienią w Brazylii. Pisałem już o niefrasobliwej, moim zdaniem, akcji związanej z podaniem nieprawdziwych informacji mediom, na temat braku zaangażowania Polskiego Związku Szachowego w rozwój kariery młodej szachistki. Potem okazało się, że to media zagrały z premedytacją w „głuch telefon”.

♔Dało mi to sporo do myślenia i, jako ojciec kilkuletnich dzieci, zacząłem się zastanawiać, co ja bym zrobił w podobnej sytuacji? Wtedy dotarło do mnie, że problem nadmiernych ambicji otoczenia młodych zdolnych sportowców stary jest, jak świat. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat „młodych zdolnych” było „w szachach” sporo. Część z nich nawet zrobiła karierę, ale większość tak szybko poszła, jak przyszła. W wieku kilku lat ciężko jest zdecydowanie określić, że dziecko jest „przyszłością” polskich szachów. Co najwyżej można uznać, że rokuje. Próba robienia z takiego dziecka na siłę „mistrza”, a tym bardziej forsowanie na władzach tak lokalnych, jak i centralnych realizacji swoich pomysłów na rozwój takiego dziecka rzadko kończy się dobrze. W tym wieku dziecku należy pozwolić się rozwijać i cieszyć szachami. Szczególnie, że mają one rankingi na poziomie 1400 pkt, a to oznacza, że jeszcze nie rozumieją, o co w tej grze chodzi. Wywieranie na nie i otoczenie presji z reguły źle się kończy i do niczego nie prowadzi. A często niszczy dziecko. Żeby też było jasne – nie twierdzę(a nawet jestem daleki od takiego stwierdzenie), że tak się dzieje w tym konkretnym przypadku. To jest raczej generalna opinia znana z różnych obszarów – nie tylko z szachów.

♔W akcji na rzecz wyjazdu do Brazylii przekroczone chyba zostały pewne granice, gdyż osoby(nie wskazuję konkretnych, gdyż posiadam wiedzę, że nie zawsze były to osoby z najbliższego otoczenia) informujące opinię publiczną „nie odrobiły” lekcji związanej z rzetelnością informacji podawanej do publicznej wiadomości, co zauważyliśmy przy okazji wspominanego wcześniej „Teleekspresu”. Wtedy jeszcze wydawało mi się, że to jest wypadek przy pracy, ale ostatnio akcja związana z tą sprawą nasiliła się i dalej na tą samą nutę. Nie chciałbym tez w tej sprawie zajmować jednoznacznego stanowiska, gdyż należy też rozumieć brak doświadczenia w budowaniu kampanii medialnych i trudność z oszacowaniem konsekwencji pewnych posunięć, które wymykają się spod kontroli – vide materiał „Teleekspresu” jakże różny od materiału źródłowego wyemitowanego we wrocławskiej telewizji.

♔Postanowiłem sprawdzić, ile prawdy jest w informacjach podawanych przez różne źródła(w tym reprezentujące zawodniczkę), że Polski Związek Szachowy nic nie robi w sprawie tej zawodniczki. No i prawda jest ciekawa:

1. Po pierwsze zawodniczka została powołana przez Polski Związek Szachowy do „Akademii Szachowej” jako zdobywczyni Pucharu Polski do lat 10 (w tej kategorii nie odbywają się Mistrzostwa Polski).

2. Po drugie rozwój zawodniczki jest dofinansowywany przez PZSzach w granicach podobnych dla innych juniorów, o lepszych wynikach sportowych.

3. Środki z PZSzach zawodniczka przeznaczyła i przeznaczy na turnieje szachowe w kraju i za granicą, a także na literaturę szachową.

4. Zawodniczka została zakwalifikowana na mecz międzypaństwowy juniorów Polska-Czechy-Niemcy-Opole na koszt Związku.

5. No i wreszcie sprawa najważniejsza. Zawodniczka została zakwalifikowana do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata Juniorów w Brazylii, a jej wyjazd (pobyt jest na koszt organizatora) pokrywany jest ze środków PZSzach.

6. Polski Związek Szachowy zagwarantował na tej imprezie zawodniczce pełną opiekę trenerską taką samą, jak dla innych zawodników.

♔Tak więc prawda jest odrobinę inna i całe to zamieszanie spowodowało, że postanowiłem sprawę upublicznić, aby środowisko poznało także drugą stronę medalu.

2 KOMENTARZE

  1. Bardzo się cieszę, że na moją prośbę Autor dokonał we wpisie pewnych korekt. Pozwolę sobie zauważyć, że wciąż Autor publikuje tu jedynie część prawdy. Tę część, która stawia w dobrym świetle PZSzach, a sugeruje naszą złą działalność. Podobnie postąpił właśnie Teleekspress, ale w odwrotną stronę. Aby nie zadrażniać sytuacji i nie uczynić nikomu krzywdy, powstrzymam sie od długiego komentowania i nie będę więcej odnosił się do tego tekstu, ani ewentualnych komentarzy, na tym forum. Proszę jednak Czytelników, by mieli na uwadze, że to nie jest pełna informacja.

  2. Pozwolę sobie zauważyc, ze publikuje Pan tu jedynie częśc prawdy.Aby nie zadrażniac sytuacji i nie uczynic nikomu krzywdy, powstrzymam sie od dlugiego komentowania i nie odniose sie do tego tekstu, ani ewentualnych komentarzy.Proszę jednak Czytelników by mieli na uwadze, ze to nie jest pełna informacja.

    Taki komentarz pasuje do prawie kazdej wypowiedzi/krytyki 🙂 jak z podręcznika manipulatora:-)

    jest wyważony, grzeczny, ale…
    A. Schopenhauer pisał, że najważniejsze jest, by manipulacja nie została zauważona.

    ps. Niemniej osobiście preferuję Pańskie manipulacje niż forumowe prostactwo…

Comments are closed.