Z wizytą u sponsora i nalot na Kamila Mitonia

0
136

Najcieplejszy dzień roku 2011 był radosnym dniem dla części „Wojtaszek Comarch Team” mieszkającej w Małopolsce. Tak, jak kilka dni temu Radek, Grzesiek i Bartosz, tak dziś Ola Lach, Jan Krzysztof Duda, Artur Jakubiec i Kamil Mitoń cieszyli się ze swoich nowych laptopów. Gościem dzisiejszego dnia był Andrzej Irlik – trener tak Jasia Dudy, jak i wcześniej Kamila Mitonia – czyli „Mistrzów Świata z Krakowa„, nie mylić z „Premierem z Krakowa:-)

Dzień rozpoczeliśmy od niespodziewanej wizyty w siedzibie firmy Comarch w Krakowie. Ponieważ się nie zapowiadaliśmy, więc nie liczyliśmy na to, aby ktoś na nas czekał. Na szczęście ochrona była wyrozumiała i pozwoliła nam obejrzeć najciekawsze miejsca na kampusie Comarch i zrobić kilka zdjęć.

Niespodziewanie jednak w Centrum Szkoleniowym ktoś na nas czekał. Trzech Panów przy stole nie będziemy wymieniać, bo będzie na Facebook-u konkurs na ten temat, ale czwarty Pan z psem jest chyba większości z nas znajomy. To oczywiście twórca i Prezes firmy Comarch profesor Janusz Filipiak.

Koniecznie musieliśmy sobie zrobić kilka zdjęć, a ponieważ tak laptopy HP Elitebook 8560w, jak i profesor Filipiak cieszyły się wśród nas zainteresowaniem postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia, które dostępne są w galerii na Facebook-u.

 

Oczywiście trochę czasu poświęciliśmy na zapoznanie się z nowym sprzętem i tak, jak w czwartek ekipa „na Puchar Świata”, tak i dziś radość mieszała się z niedowierzaniem. Jak już Janek, Ola i Artur ochłonęli „przerzuciliśmy” się do Niepołomic na Zamek, gdzie czekał na nas Kamil Mitoń.

Kamil ciężko pracował, aby udowodnić mieszkańcom swojego rodzinnego miasta, że szachiści to nie są tylko „goście”, którzy siedzą przy stoliku, także swoją osobą i talentem wzmocnił drużynę policjantów. Jak wzmocnił, to można zobaczyć w galerii na Facebook-u.

I dlatego dostał nagrodę dla najlepszego szachisty wśród piłkarzy amatorskich z Niepołomnic od samego Kazimierza Wielkiego!

Nie mogliśmy sobie odmówić zwiedzenia słynnego zamku w Niepołomicach, a dzień zakończylismy pysznymi lodami.

 

Niestety wszystko, co dobre musi się skończyć i juniorzy biorą się do roboty, bo już za 2 tygodnie Mistrzostwa Europy…