Mistrzostwa Europy juniorów rozpoczęte

0
341

W piątek 17 sierpnia br. rozpoczęły się indywidualne Mistrzostwa Europy juniorów od lat 8 do lat 18. Z Polski pojechała rekordowa liczba zawodników – 59 osób we wszystkich kategoriach wiekowych. Niby wiele, ale z Rosji przyjechało 187 zawodników, a gospodarze wystawili tylko o 30 mniej. Dlatego w wielu kategoriach mamy grubo ponad setkę zawodników, a rekord dzierży grupa B12 ze 150 zawodnikami. Co to ma wspólnego z Mistrzostwami Europy, jeżeli zagrać może każdy? Oczywiście, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, które zarabiają organizatorzy na każdym uczestniku.

Nasza reprezentacja prezentuje cały przekrój zawodników – od faworytów do medali po typowych turystów (i nie mamy tu na myśli IM Kamila Draguna, którego tak nazywają koledzy), którzy jeżdżą głównie po to, aby „zaliczyć” udział i mieć się czym pochwalić.

Czy ilość przejdzie w jakość? Należy wątpić. Już IO w Londynie pokazały, że takie wycieczki mają raczej negatywny wpływ na zawodników, którzy naprawdę przyjechali walczyć. Nie zmienia to faktu, że jeżeli regulamin MEJ jest taki, że dopuszcza każdego, to warto dać szansę wszystkim chętnym do próby walki.

O medale będzie ciężko, jednak kilkoro zawodników możemy realnie zaliczyć do faworytów tych zawodów.

Dyżurnym” faworytem jest, rozstawiony z nr. 2 w grupie B14, będący ostatnio „na faliFM Jan Krzysztof Duda, którego ostatnie zwycięstwo w Ołomuńcu na pewno zrobiło wrażenie na przeciwnikach. Choć ma godnego rywala z RosjiWładysława Artemieva(2476), z którym rok w rok toczy boje.

Drugim faworytem, w grupie chłopców do lat 18, jest świetnie ostatnio grający IM Kamil Dragun. Wszyscy pamiętamy, że był on przecież Mistrzem Świata do lat 16 w 2010 roku oraz Mistrzem Europy do lat 14 w roku 2009. Posiadając już dwie normy arcymistrzowskie na pewno będzie walczył o złoto. W tej grupie mamy jeszcze IM Daniela Sadzikowskiego, który na pewno będzie „cisnął” swojego kolegę oraz pozostałych faworytów.

Także w grupie B16 do grona faworytów należy wicemistrz Polski do lat 18FM Kacper Drozdowski. Oby nie remisował tyle, co rok temu w Albenie.

Wśród dziewcząt nie jest już tak różowo, jednak liczymy na WFM Oliwię Kiołbasę, aktualną jeszcze Mistrzynię Europy WFM Alicję Śliwicką, trzykrotną Mistrzynię Polski do lat 14 Mariolę Woźniak, czy wreszcie trójkę(Iwanow, Lach, Wiśniowska) juniorek do lat 18. Jednak obiektywnie patrząc, w kategoriach dziewczęcych o medal będzie trudniej.

Na niespodzianki czekamy w najmłodszych grupach, gdzie mamy, jak co roku, sporą losowość i decyduje głównie dyspozycja na tych zawodach, a nie rzeczywista siła gry zawodnika.

Trzy medale, jak rok temu, będą sukcesem, ale nie są nierealne. Trzeba tylko przebić się przez mur Rosjan i Czechów. 🙂