Wijk Aan Zee 2019 – Runda 9

0
826

Fot. Organizatorzy

Tata Steel Chess 2019

Po emocjonującej końcówce ubiegłego roku nie zwalniamy tempa i wchodzimy w 2019 z kolejnym świętem szachowym. Mowa o „Tata Steel Chess” w wersji Masters oraz Challengers, turnieju rozgrywanym w holenderskiej miejscowości Wijk aan Zee w dniach 12-27 stycznia. Ze względu na rangę i tradycję turnieju, który będzie rozgrywany już po raz 81, jest on nazywany szachowym Wimbledonem.

Wijk aan Zee 2018 - sala gry w Groningen

Fot. Organizatorzy

W ramach inicjatywy Tata Steel Chess on Tour co roku dwie rundy turnieju są rozgrywane poza Wijk aan Zee. W zeszłym roku wybrane zostały Groningen (na zdjęciu) i Hilversum, a podczas tegorocznego festiwalu zawitamy do Alkmaar (16 stycznia) i Leuven (23 stycznia). Zawodnicy rozegrają 13 rund systemem kołowym, z dniami wolnymi przypadającymi na 17, 21 i 24 stycznia. Większość partii zostanie rozegrana o godzinie 13:30.

W poprzednich edycjach mogliśmy się emocjonować występami Radka Wojtaszka. W tym roku także będziemy mieć swojego reprezentanta w turnieju Masters, ponieważ zobaczymy Jana-Krzysztofa Dudę (2738), który pomimo zwyżkowej formy nie będzie brany pod uwagę jako jeden z faworytów. Średni ranking turnieju wynosi zawrotne 2751, a Janek jest rankingowo dziewiątym zawodnikiem na starcie zawodów.

Na czele stawki plasuje się Mistrz Świata Magnus Carlsen (2835), który nieprzerwanie od ponad siedmiu lat jest #1 na listach światowych. Kolejni dwaj szachiści na liście mają za sobą rewelacyjny rok 2018 i z pewnością są jednymi z faworytów do zwycięstwa. Są to Shakhriyar Mamedyarov (2817) i Liren Ding (2813). Obecność wielu innych znamienitych nazwisk zwiastuje wielkie emocje przez cały okres trwania turnieju.

Jan-Krzysztof Duda

Jedyny Polak w stawce będzie miał bardzo trudną końcówkę turnieju, kiedy to zmierzy się z wspomnianą wcześniej trójką najwyżej notowanych przeciwników oraz dwoma byłymi Mistrzami Świata, tj. Vladimirem Kramnikiem i Viswanathanem Anandem. Liczymy, że Janek zaprezentuje się z dobrej strony i stanie się stałym bywalcem turniejów tej rangi.

Zawodnicy turnieju Masters:

Lista startowa turnieju Masters Tata Steel Chess 2019

Transmisja:

Turniej Challengers będzie mieć ranking średni 2580, a najwyżej notowanym zawodnikiem będzie Anton Korobov (2699). Większość uczestników stanowią najbardziej utalentowani młodzi szachiści na świecie, w tym m. in. 14-letni arcymistrz Praggnanandhaa R (2539).

Zawodnicy turnieju Challengers:

Lista startowa turnieju Challengers Tata Steel Chess 2019

Transmisja:

Runda I

Magnus Carlsen na rozpoczęciu Wijk aan Zee 2019

Fot. Organizatorzy

Pierwsza runda z pewnością dobrze rozgrzała zarówno graczy, jak i kibiców. Arcymistrzowie podeszli do swoich gier bezkompromisowo, dzięki czemu mogliśmy zaobserwować ciekawe idee debiutowe i kilka niewykorzystanych sytuacji.

Duda długo sprawdzał Vidita w końcówce, ale Hindus nie popełnił błędu i uratował połówkę. Janek bardzo szybko przejął inicjatywę czarnym kolorem i przeważał do końca partii, co może napawać optymizmem przed kolejnymi rundami. W pojedynku na szczycie Ding-Carlsen Mistrz Świata zdecydował się na poświęcenie jakości już w debiucie, ale po ciekawej grze środkowej w nierównowadze materialnej doszło do wymian i padł remis.

Dwa rezultatywne wyniki to porażki białym kolorem reprezentantów gospodarzy. Nepomniachtchi bezpardonowo ograł Giriego w ciekawej odsłonie Obrony Pirca, a Anand wykorzystał dziury po czarnych polach w obozie Van Foreesta. Młody Holender jest najsłabszym zawodnikiem w stawce i na każdy zdobyty punkt będzie musiał sobie ciężko zapracować. W pozostałych partiach zawodnicy podzielili się punktami, ale Shankland i Radjabov mieli swoje szanse.

Ding, Liren – Carlsen, Magnus ½-½

Vidit, Santosh Gujrathi – Duda, Jan-Krzysztof  ½-½

Van Foreest, Jorden – Anand, Viswanathan 0-1

Fedoseev, Vladimir – Rapport, Richard ½-½

Shankland, Samuel – Mamedyarov, Shakhriyar ½-½

Radjabov, Teimour – Kramnik, Vladimir ½-½

Giri, Anish – Nepomniachtchi, Ian 0-1

 

Runda II

Jan-Krzysztof Duda vs Jorden Van Foreest

Fot. Organizatorzy

Druga runda także nie była rozczarowująca, nie brakowało walki na szachowniach i próżno szukać bezbarwnych remisów. Dziwi tylko fakt, że wszystkie 4 rezultatywne partie w pierwszych dwóch rundach padły łupem czarnych.

JKD niestety jest jednym z tych arcymistrzów, którzy białym kolorem oddali cały punkt przeciwnikowi. Po wyrównanym debiucie Janek szukał wygranej zaostrzając sytuację na szachownicy, ale Van Foreest dobrze znał powstałą pozycję. W obustronnym niedoczasie Polak nie był w stanie załatać dziur w swoim ustawieniu i po kontroli czasu wynik był już ustalony. To na pewno nie jest wymarzony start dla naszego reprezentanta, którego jutro czeka ciężka przeprawa czarnymi z Fedoseevem.

Odbudował się Giri, który wygrał czarnymi z Kramnikiem. Były Mistrz Świata w krytycznych momentach bał się podjąć ryzyko, co Holender skrzętnie wykorzystał zdecydowaną grą. Ponownie niestandardowo zagrał Carlsen, który oddał jakość w początkowej fazie partii. Nie był to udany pomysł, ale wystarczył do osiągnięcia remisu z Nepomniachtchim, który nie zdecydował się na sprawdzanie Norwega w przyjemniejszej dla siebie końcówce.

Pozostałe partie zakończyły się pokojowo i były to w większości sprawiedliwe rozstrzygnięcia. Jedynie Shankland w drugiej partii z rzędu nie był w stanie zdobyć całego punktu w lepszej końcówce. W decydującym momencie w skoczkówce popełnił dużą niedokładność i zabrał sobie szanse na zwycięstwo, na które pracował ponad 70 ruchów. Interesująco zapowiadała się partia Ding-Vidit, ale skończyła się powtórzeniem posunięć, gdyż żadna ze stron nie chciała podjąć ryzyka w niejasnej pozycji.

Carlsen, Magnus – Nepomniachtchi, Ian ½-½

Kramnik, Vladimir – Giri, Anish 0-1

Mamedyarov, Shakhriyar – Radjabov, Teimour ½-½

Rapport, Richard – Shankland, Samuel ½-½

Anand, Viswanathan – Fedoseev, Vladimir ½-½

Duda, Jan-Krzysztof – Van Foreest, Jorden 0-1

Ding, Liren – Vidit, Santosh Gujrathi ½-½

 

Runda III

Magnus Carlsen podczas III rundy Tata Steel Chess Masters

Fot. Organizatorzy

Dobry humor z pewnością dopisuje dziś polskim kibicom. Porażka w poprzedniej rundzie nie podcięła skrzydeł Dudzie, który odprawił z kwitkiem Fedoseeva. Polski arcymistrz daje tym samym sygnał, że przyjechał do Wijk aan Zee walczyć o pełną pulę w każdej partii, nie przejmując się niepowodzeniami. Dziś popisał się świetnym poświęceniem pionka, co dało mu bogatą grę figurową. Pozycja Rosjanina rozpadła się jak domek z kart i możemy z optymizmem czekać na jutrzejszą partię Janka z Shanklandem.

Ciekawe widowisko stworzyli Van Foreest z Dingiem. Obaj zawodnicy popełnili kilka błędów, które były nieuniknione w tak ostrej pozycji. Mimo niejasnego przebiegu gry, powstała końcówka była spokojna i obiektywnie równa, ale młody Holender popełnił w niej ostateczny błąd i ponownie przegrał białym kolorem. W partii Nepomniachtchi-Kramnik białe przeważały przez większą część partii, aby później wykorzystać błędy przeciwnika w niedoczasie. Takie rozstrzygnięcie pozwoliło nam już po trzeciej rundzie wyłonić zarówno tymczasowego lidera, jak i ostatniego zawodnika w stawce.

Najdłużej o cały punkt walczył Carlsen, który w swoim stylu bardzo długo sprawdzał przeciwnika w remisowej końcówce. Nie była ona jednak na tyle skomplikowana, aby Vidit popełnił jakiś błąd i po 7 godzinach walki zawodnicy podzielili się punktem. Inne podejście do partii miał dziś Mamedyarov, który „odklepał” teorię do 25 posunięcia osiągając na zegarze godzinę i 50 minut, aby 6 ruchów później podpisać remis z Girim. Podobnym wynikiem skończyły się pozostałe pojedynki: Radjabov-Rapport i Shankland-Anand, gdzie Amerykanin nie chciał sprawdzać rywala w przyjemniejszej końcówce z czarnopolowymi gońcami i wymienił wszystkie figury.

Vidit, Santosh Gujrathi – Carlsen, Magnus

Van Foreest, Jorden – Ding, Liren 0-1

Fedoseev, Vladimir – Duda, Jan-Krzysztof 0-1

Shankland, Samuel – Anand, Viswanathan ½-½

Radjabov, Teimour – Rapport, Richard ½-½

Giri, Anish – Mamedyarov, Shakhriyar ½-½

Nepomniachtchi, Ian – Kramnik, Vladimir 1-0

 

Runda IV

Superarcymistrzowie obserwujący partię Duda-Shankland

Fot. Organizatorzy

Dzisiejsza runda zakończyła się stosunkowo szybko, bo już po nieco ponad 5 godzinach gry. Tłum widoczny na zdjęciu przypatrywał się ostatnim posunięciom partii Duda-Shankland, która trwała ledwie dwie godziny. Obrona Sycylijska zwiastowała dużo fajerwerków, ale skończyło się niewypałem. Zawodnicy szybko uprościli grę, a Janek za poświęconego gońca nie otrzymał nic oprócz wiecznego szacha. Niewiele dłużej grali Anand z Radjabovem, gdzie wyniku można było się już spodziewać w okolicach 10 posunięcia.

Dwa rezultatywne wyniki otrzymaliśmy w partiach Holendrów. Giri uporał się czarnymi z Rapportem wykorzystując lepszą strukturę pionową i zbyt otwartą pozycję przeciwnika, a Van Foreest poległ w starciu z Viditem. Dziwi przygotowanie młodszego z zawodników, gdyż prowadziło aż do okolic 30 posunięcia, ale powstała pozycja nie była przyjemna do kontynuowania. Dobrowolne przejście do końcówki z pionkiem mniej przeciwko graczowi z rankingiem >2700, nawet jeśli na szachownicy zostały tylko różnobarwne gońce, to proszenie się o kłopoty. Hindus wypunktował rywala, a Van Foreest musi pomyśleć nad strategią w kolejnych partiach, bo końcówki nie są jego mocną stroną.

Najdłużej walczyli Carlsen z Kramnikiem, ale po raz kolejny obecny Mistrz Świata nie był w stanie przebić solidnej defensywy przeciwnika i po bardzo ciekawej końcówce padł remis. W partiach Ding-Fedoseev oraz Mamedyarov-Nepomniachtchi wynik był podobny, ale emocji jak na lekarstwo.

Jutro zmieniamy miejsce i czas rozpoczęcia gry – zawodnicy rozpoczną swoje partie o godzinie 14 w Taqa Theater De Vest w Alkmaar. Liczymy na dużo emocji i brak szybkich remisów, ponieważ po najbliższej rundzie gracze mają dzień wolny.

Carlsen, Magnus – Kramnik, Vladimir ½-½

Mamedyarov, Shakhriyar – Nepomniachtchi, Ian ½-½

Rapport, Richard – Giri, Anish 0-1

Anand, Viswanathan – Radjabov, Teimour ½-½

Duda, Jan-Krzysztof – Shankland, Samuel ½-½

Ding, Liren – Fedoseev, Vladimir ½-½

Vidit, Santosh Gujrathi – Van Foreest, Jorden 1-0

 

Runda V

Magnus Carlsen podczas partii z Viditem

Fot. Organizatorzy

Zdjęcia Magnusa Carlsena może za często pojawiają się w relacji, ale dziś ten wybór jest w pełni uzasadniony. Powyższy kadr nie pochodzi z dzisiejszej partii, ale idealnie oddaje obraz pojedynku z Van Foreestem. Mistrz Świata wybrał wariant Obrony Sycylijskiej, którym mieliśmy już okazję się emocjonować w meczu o mistrzostwo świata z Fabiano Caruaną. Kontrolował i rozumiał pozycję zdecydowanie lepiej od niedoświadczonego rywala i zwycięstwo przyszło mu naturalnie. Tym samym zakończył serię kilkunastu zremisowanych partii klasycznych z rzędu.

Najdłużej grali dziś Fedoseev z Viditem. Rosjanin uzyskał przewagę czasową w debiucie dzięki lepszemu przygotowaniu, ale w grze środkowej z każdym kolejnym posunięciem robiło się coraz niebezpieczniej. W powstałej końcówce H+G vs H+S miał sporo problemów, ale uratował remis dzięki słabej pozycji czarnego króla.

W partii Radjabov-Duda obejrzeliśmy Debiut Gońca, po którym Polak stanął nieznacznie gorzej. Pozycja czarnych była nieprzyjemna, Jankowi ciężko było skoordynować figury, a w jego obozie nie brakowało dziur. Na szczęście Azer nie był dziś w bojowym nastroju i zdecydował się powtarzać posunięcia w momencie, gdy miał wszelkie atuty do podjęcia dalszej walki. Także bez większej chęci do gry przystąpili dziś Giri i Anand, którzy zremisowali po 22 posunięciach w Partii Włoskiej. Hindus w większości dotychczasowych rund unikał długich partii, więc może jest to jego strategia na przetrwanie w dobrej kondycji do końca tego długiego turnieju?

W pozostałych pojedynkach zobaczyliśmy Partię Hiszpańską. Każdy wariant był nieco odmienny, więc z pewnością można w co najmniej jednej partii znaleźć coś dla siebie. Jedyny rezultatywny wynik padł w partii Shankland-Ding, gdzie Chińczyk zaskakująco łatwo ograł Amerykanina. Dzięki temu zwycięstwu dołączył do dotychczasowego lidera Nepomniachtchiego i oboje mają 3,5 punktu z 5 partii.

Van Foreest, Jorden – Carlsen, Magnus 0-1

Fedoseev, Vladimir – Vidit, Santosh Gujrathi ½-½

Shankland, Samuel – Ding, Liren 0-1

Radjabov, Teimour – Duda, Jan-Krzysztof ½-½

Giri, Anish – Anand, Viswanathan ½-½

Nepomniachtchi, Ian – Rapport, Richard ½-½

Kramnik, Vladimir – Mamedyarov, Shakhriyar ½-½

 

Podsumowanie po 5 rundach

Wijk aan Zee 2019 - sala gry w Alkmaar

Fot. Organizatorzy

Po wczorajszej wizycie w Alkmaar nadszedł dzień wolny. Zawodnicy zbierają siły przed kolejnymi rundami i jest to odpowiedni moment, żeby podsumować dotychczasowe pojedynki.

  • Turniej Masters

Na początek garść statystyk. W 35 dotychczas rozegranych partiach mieliśmy 11 partii rezultatywnych, co nie jest najgorszym wynikiem. Może dziwić fakt, że aż 9 z 11 tych partii padło łupem czarnych, a białe zwyciężyły tylko w 2 rozegranych dotąd partiach. Nie można na razie narzekać ani na nudę, ani na nadmiar emocji, ale te z pewnością będą rosły z każdą kolejną partią.

Najwięcej punktów zgromadzili Nepomniachtchi i Ding, którzy mają 3,5/5. Na drugim końcu tabeli znajduje się odstający umiejętnościami od reszty zawodników Van Foreest, który jedyny punkt zdobył w starciu z Dudą. Połówkę więcej od Holendra uzbierał Kramnik będący na razie bez formy. Warto wyróżnić dobrze grających Giriego i Vidita, a także Carlsena, który w 5 rundzie przełamał niemoc wygrywania.

Polscy kibice z pewnością czekają na jakiś spektakularny popis umiejętności Janka. Oprócz wpadki z outsiderem turnieju gra dobre zawody i plasuje się w środku stawki. W najbliższych pojedynkach, zanim nadejdzie kolejny dzień wolny, formę Polaka będą sprawdzać odpowiednio Giri, Nepo i Kramnik.

Wyniki turnieju Tata Steel Masters po 5 rundach

  • Turniej Challengers

Tutaj mamy nieznacznie więcej partii rezultatywnych. Było ich 13, a 6 z nich padło łupem białych. Wychodzi więc na to, że czarny kolor bardziej sprzyja zawodnikom w obu kołówkach. W turnieju jest dużo młodych i grających bezkompromisowo graczy, więc kibice mogą sobie życzyć jeszcze mniejszej ilości remisów w kolejnych pojedynkach.

W turnieju prowadzą najwyżej rozstawieni zawodnicy – Kovalev i Korobov. Obaj zgromadzili 3,5 punktu z 5 partii i spotkają się przy szachownicy w ósmej rundzie. Do tego czasu może już nastąpić zmiana lidera, gdyż aż pięciu zawodników ma 3 punkty i są to m. in. dobrze grający Rosjanie Esipenko i Chigaev. Nie radzi sobie za to reprezentant gospodarzy Kuipers, którzy ma zaledwie pół punktu.

Wyniki turnieju Tata Steel Challengers po 5 rundach

 

Runda VI

Anish Giri szukający formy Jana-Krzysztofa Dudy

Fot. Organizatorzy

Tak właśnie wyglądał dziś Anish Giri szukający formy Dudy podczas ich pojedynku. Polak wybrał niestandardową linię debiutową białymi i bardzo szybko stanął w wątpliwej pozycji. Już w okolicach 20 posunięcia Holender zdobył przewagę materialną wystarczającą do wygrania partii. Janek musi się szybko otrząsnąć, bo jutro gra z silnym Nepomniachtchim, który dziś nie zmęczył się w zremisowanej partii z Anandem.

W dwóch dzisiejszych partiach udało się wygrać białym. Carlsen poszedł za ciosem i odniósł drugie zwycięstwo z rzędu. Poszkodowanym był trzeci numer na światowych rankingach – Mamedyarov. Azer gorzej policzył niejasną końcówkę i pionki Norwega zrobiły swoje. Poprzednia ofiara Mistrza Świata, czyli Van Foreest, dość niespodziewanie ograł Fedoseeva. Po ciekawej partii z obustronnymi szansami Rosjanin popełnił błąd jako ostatni i wstał od szachownicy pokonany.

Pozostałe pojedynki zakończyły się remisami, ale ciekawie było zarówno w partii Ding-Radjabov, jak i Rapport-Kramnik. Świetne dla oka widowisko stworzyła szczególnie druga para, gdzie na pierwszy rzut oka nie dało się ocenić pozycji powstałej na szachownicy.

Pozycja z partii Rapport-Kramnik

Komputer ciągle jednak pokazywał około równą pozycję i tak też się skończyło – powstała teoretycznie remisowa końcówka wieża vs skoczek, w której Rosjanin nie był w stanie nic zrobić.

Carlsen, Magnus – Mamedyarov, Shakhriyar 1-0

Rapport, Richard – Kramnik, Vladimir ½-½

Anand, Viswanathan – Nepomniachtchi, Ian ½-½

Duda, Jan-Krzysztof – Giri, Anish 0-1

Ding, Liren – Radjabov, Teimour ½-½

Vidit, Santosh Gujrathi – Shankland, Samuel ½-½

Van Foreest, Jorden – Fedoseev, Vladimir 1-0

 

Runda VII

Tata Steel Chess 2019

Fot. Organizatorzy

Duda ustał dziś w pojedynku z Nepomniachtchim. Spokojna faza debiutowa nie zapowiadała problemów Polaka, ale skończył w końcówce bez pionka. Na szczęście Rosjanin nie miał możliwości zrealizowania tej przewagi. Uratowanie takiej sytuacji może dać pozytywny impuls i powrót do gry o pełną pulę białym kolorem.

Zobaczyliśmy dziś 3 partie rezultatywne. W partii byłych Mistrzów Świata Kramnik wybrał bardzo niestandardową linię, zostawiając króla w centrum i ruszając pionkami na skrzydle królewskim. Obiektywnie pozycja była gorsza dla białego, ale sprawiała tyle problemów Anandowi, że nie wybierał najlepszych posunięć. Skończyło się mimo wszystko wygraną Hindusa, który zrealizował przewagę pionka, będacego pozostałością po niejasnej grze. Również ciekawie było w pojedynkach Shankland-Van Foreest i Radjabov-Vidit, które skończyły się zwycięstwami białych.

Z dużych problemów wyratował się dziś Magnus Carlsen. Trudne warunki postawił mu Fedoseev, co może dziwić, ponieważ wczoraj uległ outsiderowi turnieju. Norweg musiał przez dłuższy czas bronić pozycji bez pionka, ale udało mu się to i uniknęliśmy dużej niespodzianki. Mamedyarov śladem Kramnika nie zrobił roszady, ale schował króla manewrem Ke1-f1-g1-h2, a partia z Rapportem mogła się podobać ze względu na niestandardowe rozwiązania obu arcymistrzów.

Fedoseev, Vladimir – Carlsen, Magnus ½-½

Shankland, Samuel – Van Foreest, Jorden 1-0

Radjabov, Teimour – Vidit, Santosh Gujrathi 1-0

Giri, Anish – Ding, Liren ½-½

Nepomniachtchi, Ian – Duda, Jan-Krzysztof ½-½

Kramnik, Vladimir – Anand, Viswanathan 0-1

Mamedyarov, Shakhriyar – Rapport, Richard ½-½

 

Runda VIII

Będący bez formy Kramnik w każdej partii szaleje w fazie debiutowej. Po raz kolejny nie wyszło mu to na dobre i po ostrej partii został pokonany przez Dudę. Tak jak widać w powyższym filmiku, Polak przyznał, że jest to jedno z jego najważniejszych zwycięstw w karierze w klasycznej partii. Nie jest to nic dziwnego, w końcu nie często wygrywa się z byłym Mistrzem Świata! Jutrzejszy dzień wolny będzie męką dla polskich kibiców, którzy chcieliby jak najszybciej zobaczyć tak pewnie grającego Janka.

Dzisiejsza partia obfitowała w rezultatywne wyniki i w końcu to zawodnicy grający białym kolorem doszli do głosu. Wygrali Anand, Carlsen oraz Fedoseev, odpowiednio z Mamedyarovem, Rapportem i Shanklandem. Każda z partii była bardzo widowiskowa, a były i obecny Mistrz Świata objęli wspólne prowadzenie w turnieju. Cieszy odrodzenie Norwega, który przypomniał sobie jak się wygrywa oraz przebudzenia Hindusa, który po serii szybkich remisów zaczyna wyprowadzać bardzo skuteczne ciosy. Wyprzedzili oni tym samym o pół punktu dotychczasowych liderów, m. in. Nepomniachtchiego, który po dobrym początku zremisował ostatnie 5 partii.

Zremisowane partie trwały nadzwyczaj krótko. Stanowiły więc pewnego rodzaju balans dla efektownych, rezultatywnych partii, który nie pozwolił kibicom na nadmiar szczęścia. Jedynym ciekawym faktem do zauważenia jest remis Van Foreesta z Radjabovem, który dla młodego Holendra jest pierwszym pojedynkiem zakończonym pokojowo.

Carlsen, Magnus – Rapport, Richard 1-0

Anand, Viswanathan – Mamedyarov, Shakhriyar 1-0

Duda, Jan-Krzysztof – Kramnik, Vladimir 1-0

Ding, Liren – Nepomniachtchi, Ian ½-½

Vidit, Santosh Gujrathi – Giri, Anish ½-½

Van Foreest, Jorden – Radjabov, Teimour ½-½

Fedoseev, Vladimir – Shankland, Samuel 1-0

 

Podsumowanie po 8 rundach

Analizy partii podczas Tata Steel Chess 2019

Fot. Organizatorzy

Przekroczyliśmy już półmetek zawodów, a uczestnicy Tata Steel Masters mają kolejną przerwę w grze. Ostatnie trzy rundy przyniosły trochę przetasowań w obu turniejach.

  • Turniej Masters

Podczas ostatnich trzech rund, rozegranych po ostatnim dniu przerwy, zobaczyliśmy aż 10 rezultatywnych partii. W końcu do głosy doszły białe, gdyż aż 8 pojedynków padło ich łupem. Kibice na pewno nie mogli narzekać na ani na rezultaty, ani na efektowność rozgrywanych partii podczas tego etapu turnieju.

Dotyczasowi liderzy, tj. Nepomniachtchi i Ding nieco zwolnili tempo, co pozwoliło Carlsenowi i Anandowi na przejęcie prowadzenia. Obecny i były Mistrz Świata rozkręcili się na dobre, zdobywając 2,5 punktu w ostatnich trzech partiach. Cieszy zarówno wynik, jak i styl zwyciężania obu arcymistrzów.

Duda utrzymuje się w środku stawki, zyskując w międzyczasie cenne skalpy (zwycięstwo w ośmej rundzie z Kramnikiem). Mimo, że Rosjanin jest na tym turnieju bez formy, to wygrana z byłym Mistrzem Świata zawsze dodaje pewności siebie. Rozczarowuje także Mamedyarov, który przegrał dwie partie czarnymi z obecnymi liderami i niedługo może spaść poniżej magicznej bariery 2800.

Wyniki turnieju Tata Steel Masters po 8 rundach

  • Turniej Challengers

Także tutaj zobaczyliśmy dużo partii rezultatywnych. Było ich aż 12, czyli ponad 50% z rozegranych podczas ostatnich trzech dni pojedynków. Pozwoliło to na wiele zmian w turniejowej tabeli i rozpaliło apetyty kibiców oczekujących na kolejne rundy.

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami autora tekstu, fotel lidera zaatakowali młodzi zawodnicy z Rosji. Rewelacyjną serię trzech wygranych z rzędu zaliczył Chigaev i przewodzi stawce, mając aż 6 punktów z 8 partii. Za jego plecami są Kovalev i Esipenko, który także jest na fali wznoszącej. Można nieśmiało wysnuć wniosek, że pomiędzy tą trójką rozegrają się losy zwycięstwa w turnieju, ponieważ mają cały punkt przewagi nad resztą zawodników. Jeden z dotyczasowych liderów, Korobov, złapał zadyszkę i traci do pierwszego miejsca już 1,5 punktu. Na dole tabeli bez zmian, ostatnią lokatę okupuje Kuipers, któremu udało się uzbierać zaledwie jeden punkt, dzięki dwóm remisom w rundach 4 i 6.

Wyniki turnieju Tata Steel Challengers po 8 rundach

 

Runda IX

Magnus Carlsen rozdaje autografy podczas Tata Steel Chess 2019

Fot. Organizatorzy

Runda po przerwie przebiegła znacznie spokojnie niż przewidywano. Tylko dwie partie nie zakończyły się remisem, a jedną z nich był pojedynek Nepomniachtchi-Vidit. W pozycji z różnobarwnymi gońcami Hindus nie doszacował możliwości rywala i w niedoczasie popełnił błąd, po którym niewiele później się poddał. Tym samym Rosjanin ponownie będzie dzierżyć miano współlidera zawodów wraz z Anandem i Carlsenem, którzy zremisowali swoje dzisiejsze partie.

Duda z Mamedyarovem nie pograli dziś długo, bowiem podpisali blankiety zaledwie po 1,5 godzinie gry. Cieszy swobodny remis Polaka z zawodnikiem klubu 2800+, ale kibice z pewnością chcieliby obejrzeć bardziej elektryzujący pojedynek. Najdłużej walczyli Radjabov z Fedoseevem, który szukał swoich szans w końcówce wieżowej. Azer do czasu skutecznie się bronił, ale pod naporem inicjatywy przeciwnika i własnego niedoczasu w końcu popełnił błąd. Rosjanin pokazał piękną grę w końcówce i po wpadce z szóstej rundy nie ma już śladu, ponieważ w ostatnich trzech partiach w mistrzowskim stylu zdobył 2,5 punktu.

Pozostałe remisy zobaczyliśmy w partiach Kramnik-Ding oraz Giri-Van Foreest. W pierwszym pojedynku Rosjanin ponownie był bliski przegranej, ale grającymi czarnymi przeciwnik popełnił duży błąd podczas realizacji przewagi, forsujący dużo wymian i wyrównujący grę. Pojedynek dwóch Holendrów mógł się podobać, ponieważ zobaczyliśmy ciekawą ofiarę hetmana ze strony bardziej doświadczonego gracza. Po ofiarze zwrotnej białe zostały z pionkiem więcej w końcówce, w której o dziwo zaproponowały remis. W wywiadzie Giri przyznał, że sam był zaskoczony własną propozycją, ale nie widział możliwości zrealizowania przewagi.

Jutro runda wyjątkowo o godzinie 14, a miejscem gry będzie Kościół św. Piotra w Leiden, oddalonym od Wijk aan Zee o 50 kilometrów.

Shankland, Samuel – Carlsen, Magnus ½-½

Radjabov, Teimour – Fedoseev, Vladimir  ½-½

Giri, Anish – Van Foreest, Jorden ½-½

Nepomniachtchi, Ian – Vidit, Santosh Gujrathi 1-0

Kramnik, Vladimir – Ding, Liren ½-½

Mamedyarov, Shakhriyar – Duda, Jan-Krzysztof ½-½

Rapport, Richard – Anand, Viswanathan ½-½