Według głosujących w konkursie, w Katarze najlepiej wypadnie Radek Wojtaszek!

0
1070

Kończy się szachowy rok i chyba każdy kibic czeka z dużą niecierpliwością na fantastyczny open w Katarze. Wielu z nas życzyłoby sobie doskonałych wyników Polaków, w tej, bardzo mocnej stawce, chcielibyśmy zobaczyć też ambitną grę naszych reprezentantów. Ambicja – tak, choć zależy co rozumiemy pod tym pojęciem…

 Hmm… Kiedyś, mieliśmy na osiedlu takiego znajomego, który wszędzie, gdzie tylko mógł, jeździł na motorze marki „Jawa”. Na głowę zakładał kask, słynny „orzeszek”, nie wiem, czy wiecie, jak on wygląda. Mianowicie ten nasz znajomy, starszy już gość, miał taki zwyczaj, że zawsze swoją „Jawą” brał się za wyprzedzanie, nie interesując się, czy coś nadjeżdża z naprzeciwka. To był jego punkt ambicji – jakoś się zmieścić, przedrzeć się „na trzeciego” bez względu na konsekwencje. Pewnego razu, swym zwyczajem, włączył kierunek i zaczął wyprzedzać. Nagle dał się słyszeć jakiś rumor, trzask itd. Okazało się, że gość wpadł do rowu, ponieważ z naprzeciwka nadjechał taki pojazd, że było fizyczną niemożliwością zmieścić się na trzeciego, chodziło więc o jego życie. Nasz znajomy zjechał do rowu po przeciwnej stronie drogi. Gdy dobiegliśmy, zobaczyliśmy pogruchotaną „Jawę” i jej właściciela, który trzymał w rękach urwaną kierownicę, paski od sandałów (jechał wtedy w sandałach ;)) miał na wysokości kolan. Leżał tak z tą kierownicą w rękach, wodząc po wszystkich zamglonym wzrokiem. Wreszcie wycharczał z siebie – „Dooobijcie mnieee” :). Ambicja! Bo mu się nie udało! Bo musiał zjechać i się ratować. W szachach tak pojęta ambicja, na pograniczu szaleństwa, nie sprawdza się. W szachach, w sporcie, jest też przeciwnik i nie zawsze da się wygrywać, czy grać na wygraną. Myślę, że Polacy zagrają ambitnie, ale z głową, tego od nich oczekuję w katarskim openie.

Głosujecie ostro. Bijecie się o autograf Wikinga pięknie i cieszy mnie to niezmiernie. Są emocje, jest zabawa. Według waszych głosów największe zaufanie macie do Radka Wojtaszka, dalej idzie Janek Duda, potem mamy Matiego Bartla wraz z Darkiem Świerczem, wreszcie jedna pani postawiła na Kacpra Pioruna. A czemu by nie? To nie jest nierealne – Piorun ostatnio gra jak z nut. Gdy najwyżej będzie Piorun pani, która uzależniła wygraną od jego formy wygra w cuglach. „Wojtaszkowcy” stanowią najliczniejszą grupę.Wielu z was widzi go w końcowej tabeli w pierwszej dziesiątce! Janek Duda – tego szachisty też jesteście fanami – około 10 głosów – prawie wszystkie głosy celują w „dychę” albo w drugą „dychę”. Ja postawiłem na Świercza – tylko kilka osób mu zaufało, podobnie Mateuszowi Bartlowi. Zobaczymy, jak to będzie. Trwa gra, jest fajna zabawa i cieszycie się pewnie tak jak ja.

Mam taki zeszyt, specjalnie założony, formatu „a4”, w którym robię sobie różne porównania, nanoszę tabelki, wyniki itd. W tym zeszycie rozpisałem sobie ostatnie starty Polaków i wyszło mi, że Darek Świercz nareszcie zaliczy przekonujący „come back”. Sześć polskich desek zagra, więc będzie na co popatrzeć, zwłaszcza, że zbliżają się najkrótsze dni w roku, od których ma się ochotę uciec. Nie raz zdarzało mi się szukać cieplejszych miejsc zimą – kiedyś nawet poniosło mnie na początku lutego do Rzymu, a była to ucieczka przed zimnem. Siedziałem sobie w samym swetrze na Via Antica, trawa się zieleniła, słońce grzało, a ja czytałem sobie książki i gazety, generalnie było w pytę.

Polacy świąt nie spędzą w domu, dlatego chciałem im życzyć Wesołych Świąt! Nie spędzić świąt w domu – jest to duże wyrzeczenie i za tego typu podejście należy naszych graczy pochwalić. Walczcie dzielnie i ambitnie, a my tu w Polsce kibicujemy wam i już. Powodzenia.

W niedzielę mam wyjazd, więc najlepiej jeśli ostatnie swoje głosy nadeślecie do godziny 9-tej, w niedzielę. Gdy zacznie się runda, listę zamykamy i kibicujemy! Nie ma nic lepszego na długie, zimowe wieczory od oglądania startu naszych w galaktycznym turnieju!!