Wakacje z Szachami 2011 – Radek Wojtaszek w ogniu pytań

0
188

Mimo że Radkowi Wojtaszkowi nie udało się pojawić na obozie szachowym „Wakacje z Szachami 2011” organizowanym przez Polski Związek Szachowy dla dzieci  z całej Polski, w tym dzieci beneficjentów Akcji „Szachiści grają dla Powodzian„, to jednak udało mu się udzielić odpowiedzi na kilka pytań. Poniżej treść wywiadu, jakiego Radek udzielił uczestnikom. Pytania dotyczyły różnych aspektów życia i kariery szachowej Radka, ale jak widać nie wystraszył się i na każde z nim postarał się odpowiedzieć.

??????Paweł Dębała, lat 13, Mińsk Mazowiecki    

Jak Pan trenował w wieku dziecięcym, a jak Pan trenuje teraz?

Podstawowa różnica to fazy gry, na które zwracam uwagę. Kiedyś większą uwagę w treningu zwracałem na grę środkową i końcówki, teraz z kolei dużo więcej czasu poświęcam na debiuty. Najważniejsze jednak nie jest co konkretnie się trenuję, ale jak długo. Tylko długa i ciężka praca może w przyszłości dać konkretne efekty.

Jaki jest wg. Pana najlepszy debiut białymi i czarnymi?

Wg. mnie każdy debiut jest dobry jeśli ma się go dobrze opracowany, zna się kluczowe idee i typowe pozycje z niego wynikające. Mnie osobiście najbardziej fascynuję obrona sycylijska ze względu na ogrom możliwości i idei, które jeszcze nie zostały zastosowane w praktyce.

Czy potrafi Pan wymienić datę zdobycia tytułu arcymistrza?

Tytuł został mi przyznany w 2005r., natomiast nie pamiętam dokładnie w którym miesiącu. Wiem jednak, że było to dla mnie ważne wydarzenie, które zmotywowało do jeszcze cięższej pracy.

 Jaki był Pana największy życiowy sukces(nieszachowy)?

Trudne pytanie ;) Ciężko uszeregować sukcesy pozaszachowe, ja przede wszystkim cieszę się, że poza szachy udaje mi się znaleźć czas na rozwijanie innych zainteresowań, co w natłoku treningów nie jest takie proste.

Czy ma Pan zamiar w przyszłości zająć się polityką, jak Kasparow?

Na dzień dzisiejszy nie mam takich planów, ale kto wie co stanie się jak skończę grać w szachy. Póki co jest to jednak bardzo odległa perspektywa.

 Krzysztof Piechnik, lat 11, Krzysztoforzyce

Czy dużo Pan poświeca czasu na naukę szachów?

Ciężko to konkretnie policzyć, bo są dni kiedy wcale nie trenuję, a są dni kiedy trenuję np. 10h. Ogólnie jednak wydaje mi się, że poświęcam szachom odpowiednio dużo czasu, w końcu to moja pasja i jednocześnie zawód, dlatego staram się trenować jak najwięcej.

Czy będąc dzieckiem spodziewał się Pan, że będzie tak dobrym szachistą?

Na początku była to przede wszystkim zabawa, możliwość wyjazdów na turnieje, poznanie nowych ludzi oraz wielu ciekawych miejsc. Nigdy nie myślałem kategoriami, że trenuję po to, żeby zostać zawodowym szachistą. Pomagali mi rodzice, którzy nie naciskali na to, żebym trenował czy jeździł na jak najwięcej turniejów. Dzięki temu nie zniechęciłem się i treningi sprawiały i dalej sprawiają przyjemność. Z czasem okazało się, że moja pasja zostanie moim zawodem, z czego się bardzo cieszę, bo mogę robić to co lubię.

Czy ma Pan wakacje?

Ciężko to nazwać wakacjami, ale raczej tak, w przerwach pomiędzy turniejami i treningami czasem robię sobie przerwę od szachów, inaczej czułbym ich przesyt. Nie da się żyć samymi szachami, czasami trzeba się zrelaksować, żeby później z odpowiednią mocą wrócić znowu do treningów.

Czy dobrze się Pan uczył w szkole?

Raczej nigdy nie miałem problemów z nauką, do tego bardzo pomogli mi nauczyciele, bo pozwalali wiele materiału nadrobić w odpowiednim na mnie czasie, dzięki czemu udało mi się pogodzić turnieje z obowiązkami szkolnymi.

 Paulina Wawer, lat 11, Skrudki

Od kiedy gra Pan w szachy?

Zasad  nauczyłem się w wieku 4 lat, rok później trafiłem po raz pierwszy do klubu MTS Kwidzyn i tak się zaczęło ;)

Czy trudno było zdobyc tytuł arcymistrza?

To konsekwencja długoletniego treningu. Najtrudniejsze były momenty zwątpienia po słabo zagranych turniejach. Na szczęście szybko wracała ochota na dalsze treningi i dzięki temu zdobyłem ten tytuł.

 Jaki jest Pana ulubiony kolor?

Hmm, niech będzie błękitny;)

 Jakie Pan ukończyl szkoły?

Do matury uczyłem się w Kwidzynie, potem skończyłem jeszcze licencjat z administracji publicznej, niestety na magisterkę już nie poszedłem, ponieważ uznałem, że ciężko będzie to połączyć z szachami.

Jaki był Pana ulubiony przedmiot w szkole podstawowej?

Nie miałem ulubionego przedmiotu, wiem natomiast jaki był najgorszy ;) Biologia, której lekcje tak się dłużyły jakby trwały co najmniej godzinę, a nie 45min.

Michał Maczuga, lat 11, Jasło

 Którą kategorię Pań miał w moim wieku?

W wieku 11 lat miałem 1 kategorię lub tytuł kandydata.

Czy trenuje Pan innych zawodników (dzieci)?

Niestety, ze względu na ograniczenia czasowe, nie jestem w stanie bezpośrednio trenować młodszych graczy, ale staram się ich wspierać tak bardzo jak to możliwe. Dzięki powołaniu ?Wojtaszek Comarch Team? staram się przekazać pewne wskazówki dotyczące treningu, a także doświadczenia, które zebrałem dzięki pracy z Anandem. Wierzę, że pomoże to członkom WCT  w osiąganiu sukcesów i szybkim progresie i jestem gorąco zainteresowany sukcesem tego programu.

 Jakie jest Pana ulubione danie?

Pizza Quattro Formaggi z salami ;)

Jaki jest Pana ulubiony sportowiec (nieszachista)?

Podziwiam Rogera Federera, za pozytywne nastawienie z jakim gra w tenisa, a z naszego podwórka Adama Małysza za to, że mimo wielkich sukcesów pozostał taki skromny i ?normalny?, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd, którym odbija woda sodowa.

 

Wasyl Badyra, lat 12, Chełmno

Czy trudno utrzymać tak wysoki poziom, jaki Pan prezentuje?

Wszystko zależy od formy i właściwego treningu. Zależność jest w miarę prosta ? mało trenowałeś lub zaniedbałeś coś w przygotowaniach do turnieju lub na samym turnieju ? ranking leci w dół. Tak więc nie polecam tego robić ;)

 Jaki Pan miał najwyższy ranking w historii?

2726 pod koniec 2010 roku. Niestety od tego czasu trafiło mi się trochę słabszych turniejów , co spowodowało spadek rankingu. Nie tracę jednak zapału, żeby podbić mojego ?besta?.

 Jak to się stało, że został Pan sekundantem Ananda?

Graliśmy 2 razy podczas rozgrywek Bundesligi. Po drugiej partii wymieniliśmy się mailami i później Vishy zaprosił mnie do współpracy. Na pewno miało to ogromne znaczenie dla mojego rozwoju, ale przede wszystkim cieszę się, że mogłem pomóc mu w obronie tytułu MŚ.

 Na co poświęca Pan wolny czas, kiedy nie gra w szachy i nie trenuje?

Za dużo wolnego czasu nie mam, ale moje zainteresowania krążą wokół wszelkich rodzajów sportów oraz filmu.

Jakiej lubi Pan słuchać muzyki?

Praktycznie każdej, może poza hip-hopem. Wszystko zależy od nastroju w jakim akurat się znajduję.

 

Kamil Krzesimowski, lat 13, Sandomierz

Co skłoniło Pana do gry w szachy?

Moi rodzice wyjeżdżali do Francji i kupili komplet szachów w prezencie dla dzieci znajomych. Zaciekawiły mnie one, pewnie dlatego, że znacznie różniły się od innych zabawek, którymi bawiłem się w tamtym czasie. Poprosiłem więc rodziców, żeby nauczyli mnie i zasad i tak się zaczęło…

 Jakie sukcesy odnosił Pan w dzieciństwie?

Moim pierwszym sukcesem było dwukrotne wygranie Mistrzostw Polski Przedszkolaków do lat 7. Później zdobywałem medale Mistrzostw Polski Juniorów, dzięki czemu jeździłem na Mistrzostwa Europy i Świata, na których także później udało mi się odnosić sukcesy. Było to bardzo ważne, bo pokazały one, że treningi dają efekty.

 Czy przegrywał Pan partie przez stres?

Każda porażka boli. Trzeba jednak pamiętać, że jest ona wliczona w sport i nie można się załamywać. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski i iść dalej. Oczywiście, nie zawsze jest to  proste, ale trzeba próbować.

Jaka była Pana reakcja na pierwsze wygrane zawody?

Duuuża radość ;)

Czy ma Pan dziewczynę?

Obecnie nie.

Sylwia Zamarska, lat 10, Ochaby

 Co uważa Pan za swoje największe osiągniecie szachowe?

Na pewno V-ce Mistrzostwo Europy wywalczone w tym roku.

 Kiedy pierwszy raz został Pan mistrzem Polski?

W wieku 6 lat Mistrzem Polski Przedszkolaków;)

 Z którym przeciwnikiem bylo Panu najtrudniej wygrać?

Nie ma chyba konkretnej partii, każda partia jest ważna z tego względu, że nie można lekceważyć przeciwników.

Jaki był Pana najpoważniejszy turniej?

Ciężko wymienić jeden, Wijk aan Zee i Mistrzostwa Europy to turnieje, które kosztowały mnie mnóstwo energii.

Jaki jest Pana ulubiony kształt?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem ;) Może kształt serca?!

 Skąd Pan pochodzi?

Urodziłem się w Elblągu, ale całe dzieciństwie spędziłem w Kwidzynie, z którym jestem  bardzo mocno związany aż do dzisiaj.

 

Dawid Mozol, lat 12, Świdnica

W ilu turniejach uczestniczy Pan w ciągu roku?

Nie ma reguły, ale jest to ok. 7-8 turniejów, do tego dochodzą rozgrywki ligowe.

 Kto jest Pana ulubionym szachistą?

Vishy Anand ? bez dwóch zdań ;)

 Czy lubił Pan chodzić do szkoły?

Różnie z tym bywało, ale generalnie raczej tak, głównie ze względu na to, że można było się spotkać ze znajomymi.

Czy uprawia Pan inne sporty oprócz szachów?

Różnie z tym bywa ;) Od czasu do czasu biegam, pływam, na różnych zgrupowaniach zawsze jest piłka nożna czy koszykówka, ale nie ukrywam, że trochę brakuje mi regularności.

Klaudia Kozłowska, lat 12, Jasło

  Ile partii rozgrywa Pan w ciągu roku? 

Ok.80-90 partii.

 Kto był Pana wzorem szachowym w dzieciństwie?

Vishy Anand, dlatego tym bardziej cieszę się, że mam okazję teraz z nim współpracować ? jak widać marzenia z dzieciństwa się spełniają!

 Kim chciałby Pan być, jeżeli nie byłby Pan szachistą?

Nie myślałem nad tym, od zawsze szachy były na pierwszym miejscu.

 Jakie Pan zna języki obce i czy są Panu pomocne w karierze szachisty?

Angielski, do tego francuski i rosyjski w minimalnym stopniu. Języki pomagają nie tylko w szachach ale i w życiu codziennym, dlatego na ich naukę trzeba poświęcać jak najwięcej czasu!

?