W Wijk aan Zee pojedynek Wei Yi – Carlsen! W turnieju „B” równo z trawą kosi Aleksiej Driejew!

0
118

Turniej w Holandii to kolejne wyzwanie, które spadło na barki mistrza świata. Niestety, taki jest żywot topowego gracza, że nie ma zbyt dużo czasu na odpoczynek, turniej goni turniej i musi się wykazywać, sprawdzać, powinien ciągle udowadniać sobie i światu, że jest numerem jeden. Dziś Wiking po raz pierwszy spotkał się z Chińczykiem, którego wielu widzi w przyszłości na tronie, co przy pomyślnym układzie gwiazd, może się ziścić. Mecz toczył się w napiętej atmosferze, na desce stanął wariant, który jest przeanalizowany bardzo głęboko. Wei Yi po dobrze rozegranym debiucie, miał realne szanse na zwycięstwo, jednak wypuścił przewagę w niedoczasie. Jego atutem jest młodość, jest o rok młodszy od naszego Janka Dudy i ma wszystko co jest potrzebne do walki o szachową koronę. Magnus Carlsen w jednym z wywiadów powiedział, że od pewnego czasu Chińczyka monitoruje, a to nam dużo mówi – Magnus jest świadomy skąd może nadciągnąć nawałnica. Turniej w Wijk aan Zee ma skład nieco ciekawszy, niż większość turniejów elitarnych, znane nazwiska są zmieszane z tymi, którzy grają obiecująco. Ciekawie gra Dawid Nawara, dziś zagrał fantastyczny mecz z Girim, miał lepiej, jednak partia zakończył się remisem. Mamedjarow podstawił wieżę, w partii z Eljanowem kompletnie bez motywu, po prostu dopadła go ślepota szachowa. Gdy coś takiego widzi się na transmisji w wykonaniu tak znanego szachisty, pierwszą rzeczą, którą się robi, jest sprawdzenie, czy nie ma błędu w przekazie. Wedle tego co jest, wydaje się, że Mamedjarow jednak podstawił partię w jedno tempo.

Mówcie co chcecie, jednak sądzę, że znacznie ciekawiej jest w turnieju „B”. Zobaczcie jak równo z trawą kosi doświadczony Drejew. Po trzech rundach ma komplet – rewelacja. Ciekawe, co się wydarzy w dalszej części turnieju. Gra Samuel Sevian z U.S.A, okrzyknięty wielkim talentem. Talent Sevian ma na pewno, natomiast ostatnie jego gry tego nie potwierdzają, choć ma jeszcze czas, by zabłysnąć w turnieju oraz w ogóle, w dalszej, czasowej perspektywie.

Za kilka dni rusza turniej w Gibraltarze i na nim warto się skoncentrować, gdyż startuje Radek Wojtaszek oraz Janek Duda. Skład zawodów mocny, choć nie tak mocny jak w Doha, niemniej jednak nasi będą mieli z kim powalczyć. Wojtaszek ma ósmy numer startowy, Duda dziewiętnasty. Stawkę otwiera Hikaru Nakamura. Gibraltarski turniej zapowiada się świetnie!