Sytuacja wokół Olimpiady zagęszcza się

2
105

Wygląda na to, że trwa regularna wojna pomiędzy Turecką Federacją, a światem szachowym. Jak się okazuje zarzuty o dyskryminację są tylko częścią zastrzeżeń, jakie świat szachowy ma w stosunku do organizatorów Olimpiady w Stambule.

Kilka dni temu Prezes Europejskiej Unii SzachowejSilvio Danailov – napisał list do FIDE, w którym w sposób bardzo dyplomatyczny, zarzuca tzw. „skok na kasę” organizatorów olimpiady.

W swoim liście podnosi temat ograniczenia do 3  liczby pokoi dla drużyn, ekstremalnie wysokie (120 Euro dziennie) koszty wyżywienia, zmuszanie kapitanów drużyn do mieszkania we wspólnym pokoju z kapitanami z innych krajów, wprowadzeniu 100 Euro opłaty za opłaty organizacyjnej i w szczególności konflikt interesu bohatera (a raczej antybohatera) ostatnich dni – wiceprezydenta FIDE, szefa Tureckiej Federacji Szachowej – Aliego Nihat Yazici, którego co prawda z nazwiska nie wymienia, ale opisuje dość dokładnie.

I rzeczywiście Olimpiada 2012 jest najdroższą w całej historii szachów. Zadziwia fakt, dlaczego, przy tak dużej liczbie osobonocy(ok. 30.000) organizatorzy nie wynegocjowali korzystnych warunków?

W liście swym Danailov zarzuca FIDE i organizatorom złamanie warunków przyznania kontraktu na organizację Olimpiady w zakresie gwarancji bankowych, zasad przeprowadzania zawodów oraz terminów informowania FIDE o najważniejszych ustaleniach związanych z tymi zawodami.

Prezes ECU zadaje fundamentalne pytanie: „Jak to jest, że osoba decydująca o wyborze oferty przyznaje te zawody federacji, której jest szefem?„.  Podkreśla, że na różne dziwne sposoby Turcy dodatkowo zarabiają (wyciągają z innych federacji) 1,5 mln euro i pyta, gdzie te pieniądze idą?

 W kontekście np.  naszej drużyny kobiecej (5 zawodniczek + trener mężczyzna) zmuszeni jesteśmy do wykupienia dwóch jedynek za dodatkową opłatą lub zakwaterowania jednej zawodniczki z trenerem mężczyzną (rzecz raczej niemożliwa). Wg. Danailova takie „przyjemności” będą kosztować ok. 12.600 Euro. W dodatku przyjęte jest, że najlepsi zawodnicy powinni mieszkać w pokojach jednoosobowych.

Jak się okazuje Ali Nihat Yazici nie po raz pierwszy oskarżany jest o „skok na kasę„. Tak samo było w 2010 roku podczas Mistrzostw Świata Kobiet, kiedy to Aleksandra Kosteniuk i 17 innych uczestniczek stawiały podobne zarzuty federacji tureckiej.

Cały list Silvio Danailova można przeczytać tu. Sam prezes ECU zachował się właściwie i nie rozesłał go do prasy, jednak środowisko szachowe postanowiło podzielić się nim ze wszystkim szachistami.

Cały czas czekamy na reakcję FIDE. Jest o tyle zadziwiające, że Kirsan Ilyumzhinov jeszcze nie zabrał w tej sprawie głosu, szczególnie, że szykuje się bojkot tej imprezy zapowiadany przez ACP.

2 KOMENTARZE

  1. Panie Adamie. Dlaczego uważa Pan zakwaterowanie zawodniczki i trenera (mężczyzny) w jednym pokoju za rzecz niemożliwą?

Comments are closed.