Siódma partia – podsumowanie

1
104

Scenariusz debiutowy dzisiejszej partii można było dość łatwo przewidzieć. Anand nie zrezygnował z wariantu a6 w obronie słowiańskiej, natomiast Gelfand po raz kolejny próbował coś zmienić. Tym razem zamiast 6.Hc2 lub 6.b3 zdecydował się na 6.c5, uzyskując po debiucie pozycję z nadzieją na inicjatywę na skrzydle królewskim. Później jednak arcymistrz z Izraela zaczął grać „miękko” i po wymianie czarnopolowych gońców (16.Gg3) wszyscy spodziewali się ponownego remisu.

Przełomowy moment nastąpił po 21.Sa4 z ideą Sc5-b4. Najpierw Anand zagrał niedokładne 21…Se4 (według mnie przeoczył proste 23.Hc2) a następnie zupełnie niewytłumaczalne 22…g5?. Po 23.Hc7 partia była już raczej nie do uratowania i tym samym nastąpił historyczny moment, Gelfand pokonał Ananda w klasycznej partii po 19 latach i wyszedł na prowadzenie w meczu!

Sytuacja stała się bardzo ciekawa. Anand będzie miał jeszcze trzy razy biały kolor i to wtedy musi ryzykować aby odrobić stratę! Nie chcę mi się wierzyć, aby solidnie grający Gelfand (np. w przeciwieństwie do Topałowa) przegrał partię białymi. Tak czy inaczej w drugiej części meczu chyba może być ciekawiej!

GM Kamil Mitoń

 

1 KOMENTARZ

Comments are closed.