Radosław Wojtaszek w wielkim stylu wygrywa elitarny Sparkassen Chess-Meeting!!

0
152
Czy to będą zbyt wielkie słowa jeśli napiszę, że tak tworzy się historia polskich szachów? Myślę, że nie. Ten kto nie jest z historią naszej dyscypliny na bakier wie, że podobnego sukcesu na próżno szukać w czasach powojennych, czyli od blisko osiemdziesięciu lat. Wcześniej przed napaścią hitlerowskich Niemiec na Polskę oczywiście był genialny Akiba Rubinstein – ten, zanim zaczął chorować, deklasował rywali z turnieju na turniej, po prostu był szachistą z innego wymiaru. Jeśli będziemy mieli na uwadze tak duży przedział czasowy (a jest to prawie wiek!), przyjdzie nam spojrzeć na zwycięstwo Radka Wojtaszka w Dortmundzie z zupełnie innej perspektywy.










Al 
Ależ to były zawody w wykonaniu naszego superarcymistrza! Tym razem podczas kibicowania Radkowi czułem się jak nigdy – absolutnie pewnie – przed ekranem laptopa siedziałem niczym pan na włościach ;). W pojedynkach z Kramnikiem, czy MVL, szachistami ścisłego topu, w obu pojedynkach na dokładkę mając czarne, Radek nie dopuścił ich po prostu do głosu. Ba, w meczu inaugurującym turniej z MVL miał realne szanse na zwycięstwo. Przypatrywałem się bardzo uważnie grze Radka Wojtaszka w Dortmundzie – jego partie były nasycone treścią, w każdej partii grał na pograniczu perfekcji, wyczuwał każdy niuans pozycji – z czysto estetycznego punktu widzenia jestem po tych zawodach bardzo usatysfakcjonowany. To samo zresztą powiedział Radek na gorąco, że nie chodzi już o sam rezultat, a o jakość jego partii.

 Jeśli chodzi o czysto psychologiczny aspekt występu Radka Wojtaszka w Dortmundzie, to tutaj również możemy rozmawiać o samych pozytywach. Z szachistami elity zagrał zupełnie bez kompleksów, co już zostało powiedziane, natomiast na uwagę zasługuje jego postawa w ostatniej, nazwijmy ją kinetycznej rundzie. Intryga była taka, że gdyby nasz reprezentant nie wygrał z  Nisipeanu na pierwszym miejscu znalazłby się Fedoseev. Tymczasem Radek Wojtaszek grał jakby nie wiedział, że jest to partia, która może przesądzić o zwycięstwie – w ataku na pozycję króla ręka mu nie zadrżała.

Wygrana w Sparkassen Chess-Meeting to największy sukces Radka Wojtaszka w całej sportowej karierze! Foto: Organizatorzy.
Jest między mną a Radkiem Wojtaszkiem taki niepisany zwyczaj, że po każdym ważnym turnieju rozmawiamy na gorąco o tym co zaszło. Tym razem Radek powiedział mi, że jego gra wciąż ewoluuje, że to czego jesteśmy świadkami jest częścią pewnego procesu, którego finału tak naprawdę nie znamy. Czy kierunek, który obrał nasz arcymistrz jest dobry? To się poznaje po owocach, a te od pewnego czasu zaczynają smakować wybornie! 

Od jakiegoś czasu kariera Radka Wojtaszka nabrała niebywałego przyspieszenia, jednak po historycznym sukcesie w elitarnym turnieju z wielkimi tradycjami jest więcej niż pewne, że akcje naszego reprezentanta jeszcze bardziej poszybują w górę, że z zaproszeniami na wielkie turnieje nie będzie już większych problemów. Tego naszemu arcymistrzowi za całego serca życzę. A to, że w środowisku szachowym jest bardzo szanowany, doceniany za ogromną wiedzę, od dawna jest faktem. Bardzo często słucham komentatorów, zwłaszcza na portalach rosyjskich, którzy mówią o naszym arcymistrzu w samych superlatywach.

 Radek Wojtaszek wygrywa w wielkim stylu Sparkassen Chess-Meeting!! Składam na ręce naszego arcymistrza serdeczne gratulacje!! Radku oglądać te zawody to była dla mnie sama radość, ale ty nie zatrzymuj się na tym, bezsprzecznie ogromnym sukcesie! Uważam, że w dalszym ciągu wszystko jest przed tobą i wierzę, że ty też tak myślisz! Jeszcze raz gratulacje i wielkie brawa!! Walcz dalej dla nas i dla polskich szachów – jesteśmy z Tobą!!