Polska reprezentacja nie weźmie udziału w DMŚ

0
1030

Źródło: Polski Związek Szachowy

Dwa lata temu Polacy odnieśli jeden z największych sukcesów w historii. Podczas Drużynowych Mistrzostw Świata rozgrywanych w Rosji zdobyli wówczas brązowy medal w składzie widocznym na zdjęciu powyżej. Niestety nie będzie im dane powtórzyć tego wyczynu, ponieważ decyzją Polskiego Związku Szachowego nie będziemy oglądać polskiej reprezentacji podczas tegorocznych DMŚ rozgrywanych w Astanie (Kazachstan) w dniach 4-15 marca. Impreza, która nas ominie, jest jedną z najbardziej prestiżowych w szachowym świecie. W rywalizacji biorą udział najlepsze kraje, których reprezentanci osiągają niezliczone sukcesy na arenie międzynarodowej. Mimo tego, Polska nie weźmie udziału w wydarzeniu tej rangi. Dlaczego?

Komunikat Polskiego Związku Szachowego w kwestii Drużynowych Mistrzostw Świata w Astanie w marcu 2019.

Opublikowany przez Polski Związek Szachowy Poniedziałek, 11 lutego 2019

 

PZSzach tłumaczy swoją decyzję późnym ogłoszeniem terminu przez FIDE, który w dodatku znacząco odbiega od terminów z poprzednich lat. Najczęściej zawody były rozgrywane w czerwcu, a teraz w marcu. Reprezentacji mają zatem zaledwie miesiąc, aby móc się przygotować do startu. Nie wiadomo, jak w tej sytuacji zachowają się inne kraje, które mają prawo uczestnictwa w Mistrzostwach, ale Polski na pewno na nich nie zobaczymy. Sytuacja jest dość kuriozalna, ponieważ ranga zawodów powinna skłonić zawodników do rzucenia innych planów i stawienia się w Kazachstanie, ale w praktyce nie jest to takie proste.

Profesjonalni szachiści, z których składają się kadry wszystkich państw grających w DMŚ, mają zaplanowane starty w wielu imprezach na kilka miesięcy do przodu. Wiąże się to chociażby z odpowiednimi mikro- i makrocyklami przygotowawczymi do danych zawodów, czy też kontraktami sponsorskimi. Pod tym kątem szachy są sportem jak każdy inny, więc ciężko wymagać od arcymistrzów nagłej zmiany planów. Wyobrażacie sobie analogiczną sytuację w piłce nożnej? Oczywiście tam są obecne kilkudziesięciokrotnie większe pieniądze niż w szachach, więc uparci kibice mogą twierdzić, że szachiści powinni pojechać na DMŚ, bo nie tracą w ten sposób milionów złotych od sponsorów. To oczywiście prawda, ale nie o pieniądze tu chodzi, lecz o wzajemny szacunek pomiędzy FIDE, organizatorami i zawodnikami. Ustalenie terminu miesiąc przed imprezą zdecydowanie przekracza granice zdrowego rozsądku.

 

Logo FIDE

Skoro najlepsi z Polaków mają już plany, to dlaczego nie spróbować wysłać na imprezę innych arcymistrzów lub utalentowanych juniorów? Wielu trenerów, rodziców, czy zwykłych entuzjastów królewskiej gry chętnie zobaczyłoby ciekawie grających młodych Polaków w walce z czołowymi zawodnikami na świecie. Niestety, PZSzach tłumaczy się tutaj wyrobioną marką polskich szachów przez sukcesy w ostatnich latach i niechęć do obniżenia notowań Polaków na międzynarodowej scenie. Ten argument raczej nie przekona zbyt wielu osób i kontrowersje nie ucichną co najmniej do zakończenia Mistrzostw w przyszłym miesiącu.

O rezygnacji naszej reprezentacji z udziału w DMŚ pisały ogólnodostępne media: PolskieRadio24, Wirtualna Polska, Sport.pl, czy Onet. Dla ostatniego portalu parę słów powiedział Radosław Wojtaszek, w którym między innymi wytłumaczył swoje osobiste powody, dla których nie chciał rezygnować z udziału we wcześniej zaplanowanym turnieju na rzecz Mistrzostw. Zachęcamy do przeczytania jego opinii o zaistniałej sytuacji.

Szachownica z białym królem i czarnymi figurami

Niezależnie od decyzji podjętej przez PZSzach, zawsze znaleźliby się przeciwnicy wybranego rozwiązania. Sytuacja jest bardzo niestandardowa i ważne jest, że zarząd podjął szybką i konkretną decyzję. Czy słuszną? Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie da się udzielić. Można jedynie liczyć, że w przyszłości podobna sytuacja już się nie powtórzy, a Polacy odniosą sukcesy w zaplanowanych na najbliższy czas turniejach w ramach zadośćuczynienia za nieobecność na DMŚ.

KK