Podsumowanie pierwszej partii

0
117

Pierwsza partia meczu o szachową koronę zakończyła się dość szybkim remisem. Chociaż partia trwała jedynie trzy godziny, to dzięki niej dowiedzieliśmy się całkiem sporo o tym, jak może wyglądać ten mecz.

GM Mateusz Bartel

O ile pierwszy ruch Ananda, czyli 1.d4 nikogo nie zaskoczył, to już obrona Grunfelda, którą wybrał Gelfand, z pewnością nie była wyborem, który zespół Ananda rozpatrywał w pierwszej kolejności. Owszem, na pewno Grunfeld był opracowywany, ale na pewno w kolejce przed nim stały nieprzyjęty gambit hetmański czy słowian.

O opinię na temat tego wyboru zapytaliśmy Michała Krasenkowa, czyli specjalistę od tego debiutu na naszym krajowym podwórku:

Wybór obrony Gruenfelda mógłby być niespodzianką (izraelski arcymistrz nigdy wcześniej nie grał tego debiutu), gdyby nie… skład ekipy pomocników Gelfanda, gdzie dosłownie wszyscy (Huzman, Rodstein i Eljanow) są specjalistami od “Gruenfelda”. A więc Anand musiał brać taką możliwość pod uwagę. Jednak w pierwszej partii zagrał rzadko spotykany, mało ambitny wariant, dostał po debiucie nawet nieco gorszą pozycję i musiał kilkoma dokładnymi posunięciami ratować remis. Zgadzam się ze zdaniem rosyjskiego arcymistrza Siergieja Rublewskiego, że obrona Gruenfelda może być wyborem Borysa Gelfanda na cały mecz. Tak skomplikowanego debiutu nie opłaca się przygotowywać na jedną partię. Czy tak jest, zobaczymy już niebawem.

Cóż, jeśli Rublewski z Krasenkowem mają rację, to bardzo dobrze dla kibiców, bo Grunfeld to debiut dynamiczny. Sam wybór debiutu przez Gelfanda świadczy o tym, że nie przyjechał on do Moskwy zdobyć tytułu ustawiając na szachownicy zasieki czy budując mury. Przyjechał grać w szachy i wcale nie czuje się on gorszy od swojego rywala.

Zdjęcie z zasobów www.ChessDom.com

W kuluarach pozostanie ocena kto był dzisiaj lepiej przygotowany. Z jednej strony odpowiedź jest oczywista – Anand, który po debiucie miał niezłe widoki na stworzenie rywalowi kłopotów i miał wyraźną przewagę czasową, z drugiej strony to Gelfand lepiej wyszedł debiutu i dostał nieco przyjemniejszą końcówkę. Pytaniem – na razie bez odpowiedzi – pozostanie czy Anand zapomniał swoich analiz domowych? Gdyby w 15 ruchu zdecydował się na Gf4 mógłby nieco pomęczyć rywala, a tak sam był męczony.

Samodzielnie zawodnicy wykonali zaledwie po kilka posunięć i trudno na razie wywnioskować coś więcej o ich formie. Gra Gelfanda zrobiła niezłe wrażenie, bo musiał on znaleźć (no, chyba że był przygotowany, ale zużył niemało czasu do tego momentu) takie ruchy jak 13…Ha5 oraz 14…Wa7, które oczywiste zdecydowanie nie były. Potem jednak z pewnością nie wykorzystał wszystkich możliwości, co gorsza nawet tego nie próbował zrobić. O grze Ananda w sumie nie można powiedzieć nic. Więcej odpowiedzi na dręczące pytania możemy spodziewać się jutro, ale wcale nie zdziwię się, jeśli kolejna partia przyniesie nam podobny scenariusz – teoria, chwila niepewności i remis po paru kolejnych ruchach. Dla dobra samych spotkań o szachowa koronę należy chyba wprowadzić zakaz propozycji remisu….

A jak przebiegała pierwsza partia meczu zobaczmy na filmie…