Podsumowanie drugiej partii

0
110

Druga partia, podobnie jak pierwsza, zakończyła się remisem. I to niestety znowu remisem dość szybkim, bo już po 25 posunięciu białych obaj zawodnicy uścisnęli sobie dłonie. 

GM Mateusz Bartel

Chociaż początek partii po wykonaniu przez Gelfanda posunięcia 4.e3 zapowiadał się ciekawie, zwłaszcza, że Anand poszedł w „merana” po 4…e6, to niestety szybko wyjaśniło się, że mistrz świata wcale nie jest dzisiaj nastawiony na zaciętą walkę, a raczej na pewny remis. Po wybraniu przez Hindusa posunięcia 5…a6, czyli wariantu Czebanienki (chociaż mi bardziej ten wariant kojarzy się z posunięciami: 1.d4, d5 2.c4, c6 3.Sc3, Sf6 4.Sf3 (bądź 4.e3) i teraz 4…a6, bez ruchu e6) zawodnicy grali w miarę główną linię, dobrze znaną w teorii. W partii były dwa kluczowe momenty. Pierwszym z nich było zagranie przez Gelfanda 10.Wc1 (a białe mają w tej pozycji kilka możliwości), a drugim zaś nowinka Ananda 14…Sf6, która zapewniła mu remis bez większego trudu. W zasadzie o partii śmiało można powiedzieć, że była ona bez historii, a najwięcej pracy zawodnicy musieli wykonać w przygotowaniach…

Zdjęcie z zasobów www.ChessDom.com

Cóż, kibice z pewnością nie tego spodziewali się po pierwszych dwóch partiach meczu, zwłaszcza jeśli pamiętają ostatnie starcie Ananda z Topałowem, gdzie dwie pierwsze partie przyniosły po jednej wygranej każdemu z zawodników. Tym razem dzieje się daleko mniej, oby już niedługo. Być może jest tak, że obaj zawodnicy chcieli się nieco rozgrzać, wejść w mecz i dopiero po dniu wolnym z nowymi zapasami energii zaczną grać agresywniej?

Jeśli mamy wyciągać wnioski z pierwszych dwóch partii, to można się pokusić o takie spostrzeżenie – Gelfand czarnymi będzie grał znacznie bardziej agresywnie niż Anand i właśnie po partiach, w których białe będzie miał Hindus możemy spodziewać się więcej walki. Co nie oznacza, że to akurat go foruje – jak pokazała pierwsza partia mistrz świata również białymi może wpaść w kłopoty. Scenariusz z dzisiejszej partii współgra ze strategią, którą Anand miał w meczu z Topałowem – czyli czarnymi twardo, unikając ryzyka. Oczywiście, to prawdopodobnie najbardziej naturalne podejście, żeby próbować swoich sił głównie białymi, ale wszyscy woleliby, żeby mistrz świata starał się przechylić szalę na swoją korzyść oboma kolorami.

Zdjęcie z zasobów www.ChessDom.com

Taktyka Ananda – jak dotąd skuteczna – musi zawierać spory pakiet idei białym kolorem. W poprzednich meczach, zwłaszcza w meczu z Topałowem, Hindus potrafił wcielić w życie ciekawe pomysły. Wczoraj wydawało się, że także mu się to uda – ale nie tym razem. Może już w poniedziałek?