Olimpijski skandal sędziowski

0
112

Już za niecałe trzy miesiące zaczyna się szachowa Olimpiada. Jak na najważniejsze wydarzenie przystało, powinniśmy zobaczyć tam wszystkich najważniejszych szachistów i działaczy z całego świata. Jednak, czy zobaczymy?

We wtorek dowiedzieliśmy się, że nasza wybitna szachistka, a dziś sędzina szachowa WGM/IA Agnieszka Brustman dostąpiła zaszczytu uczestniczenia w tych zawodach, jako członek obsady sędziowskiej. Sukces niebywały, ale…

Jak się okazuje Turecka Federacja Szachowa wybierając sędziów oznajmiła, że sędziowie z Anglii, Francji, Niemiec, Gruzji, Szwajcarii, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych są niemile widziani na tych zawodach i nie będą uwzględnieni w obsadzie sędziowskiej.

Turcy w osobie Aliego Nihat Yazici oznajmili, że kraje wyżej wymienione są „szkodnikami” i dokonały zamachu na FIDE zgłaszając do sądu sprawę wyjaśnienia ważności mandatu Kirsana Ilyumshinova oraz prawo do mianowania 5 wiceprezydentów FIDE, a nie 2, jak mówią przepisy.

Swoje stanowisko uzasadnia on faktem, że sprawy te kosztowały FIDE 1m$ głównie na obsługę prawną, a mogłyby być wydane na rozwój szachów.

Smaczku dodaje fakt, że wymienione wcześniej federację stanowią ok. 1/3 aktywnych szachistów zrzeszonych w FIDE. Bardzo ciekawe jest to stanowisko, z którego możemy się dowiedzieć, że zgodne z prawem metody wyjaśniania spraw ważnych dla środowiska szachowego spotkają się z nieprawnymi zapewne reperkusjami. Czy to jest drogą, którą chcemy iść? Czy powinniśmy być dumni, że nasz szef spotykał się z Kadafim, czy też Basharem al-Assadem w momentach, kiedy Ci mordowali swoich rodaków?

Mnie jest osobiście wstyd. To co się dzieje w FIDE tak od strony politycznej, jak i merytorycznej nie ma nic wspólnego z działalnością na rzecz szachów. Stanowisko Turków jest kolejnym klockiem w układance stosowanie niedemokratycznych zasad w zarządzaniu tą organizacją. Bo przecież Ali Nihat Yazici jest jednym z tych pięciu wiceprezydentów i tym, którego wybór był kwestionowany ze względu na potencjalny konflikt interesów. I oficjalne informowanie świata o decyzji, która łamie międzynarodowe prawo antydyskryminacyjne pokazuje, że coś z FIDE jest nie tak i możemy spodziewać się reakcji ze strony państw, których to dotyczy.

A już najbardziej szkoda ludzi, którzy nie zostali nominowani tylko dlatego, że ich macierzyste federacje odważyły się działać zgodnie z prawem, a obywatelstwo okazało się kluczem do eliminacji z najważniejszej imprezy szachowej w tym roku. A Handbook FIDE nigdzie nie reguluje trybu zastosowanego przez organizatorów.

Zobaczymy, co będzie dalej z tą sprawą…

GENS UNA SUMUS

PS. Jak się okazuje dwulicowość Aliego Nihat Yazici jest tak wielka, że nie zwrócił uwagi na fakt, że sam podobnie zachował się w stosunku do Europejskiej Unii Szachowej i też zaskarżył jej decyzję na temat decyzji dotyczących zawodów w 2013 roku. Podobnie było w 2007 roku. Zawsze, kiedy Turcy przegrywali konkursy… Swoją skargę przegrał. Jak widać moralność Kalego powinna zastąpić motto „Gens Una Sumus” u niektórych wysokich działaczy FIDE.