Siódme miejsce Polaków na Olimpiadzie w Baku.

0
488

Baku logo

Już w środę reprezentacja Polski wyjeżdża na 42 Olimpiadę Szachową, która w tym roku zostanie rozegrana w stolicy Azerbejdżanu Baku. Z budżetem ponad 13 milionów Euro władze tego kraju zapowiadają, że czeka nas najlepsza Olimpiada w historii i na pewno przebije jakościowo, to co „zaserwowali” pozostałym sportowcom Brazylijczycy w Rio.

FIDE

Zawody będą rozgrywane w słynnej „Crystal Hall„, gdzie w 2012 roku rozgrywany był finał Eurowizji. Uroczyste otwarcie zaplanowane jest po wieczór 1 września, natomiast pierwsza runda wystartuje następnego dnia. 6 września po V rundzie zaplanowane jest tradycyjne „Bermuda Party„, a następnego dnia uczestnicy będą mieć dzień wolny. W międzyczasie odbywać się będzie Kongres FIDE, gdzie zapewne dyskutowana będzie aktualna sytuacja polityczna w światowej federacji.

Crystal hall baku

Zakończenie zaplanowane jest na wieczór 13 września.

Aronian

W turnieju otwartym wystartuje 180 reprezentacji i będzie to rekordowa liczna obsada. Niestety smutna dla kibiców wiadomością jest fakt, że zabraknie jednej z najlepszych drużyn świata – trzykrotnego zwycięzcy(2006, 2008 i 2012) – Armenii. Niestety nie udało się przełamać impasu w stosunkach politycznych pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią i jednego z ulubionych szachistów kibiców Lewona Aroniana z kolegami nie zobaczymy.

Poza Ormianami nie zobaczymy jeszcze kilku głośnych nazwisk. Znany i lubiany w Polsce Vassily Ivanchuk postanowił „przerzucić się” na warcaby, co spowodowało kolizję terminów, gdyż w dniach 5-10 września odbędzie się w Karpaczu warcabowy Puchar Świata.Z powodu konfliktów w ramach federacji Izraelskiej nie zobaczymy Borisa Gelfanda, a do nieobecności Vishiego Ananda już się zdołaliśmy przyzwyczaić. Jego relacje z krajową federacją są „zbieżne do zera„. Za to po raz kolejny liderem reprezentacji Norwegii będzie Mistrz Świata Magnus Carlsen, który nie ma wątpliwości, że warto grać nawet w nie najsilniejszej drużynie.

Kramnik wikipediaFot. Wikipedia

Faworytów do złota w tym roku mamy trzech. Najwyższy średni ranking ma reprezentacja Rosji, w której w roli trenera debiutuje znany ze swojej „twardości” w zarządzaniu Prezes Rosyjskiej Federacji Andrey Filatov(nagroda, dla tego kto zna jego ranking oraz tytuł trenerski). Dlatego możemy się spodziewać, że reżim wdrożony w zespole będzie dużo większy, niż przed dwoma laty w Tromso. Liderem drużyny jest najbardziej doświadczony Vladimir Kramnik, a na drugiej szachownicy zobaczymy finalistę meczu o tytuł Mistrza Świata Sergieja Karjakina. Zespół uzupełniony jest o takie gwiazdy, jak Alexander Grischuk, Evgeny Tomashevsky oraz jednego z największych szachowych komików – Iana Nepomachtchiego. Średni ranking 2760 jest nieosiągalny przez żadną z pozostałych drużyn.

Sinquefield Caruana

Stany Zjednoczone mają tylko 20oczek” mniej, a ich skład również przypomina koszykarski „Dream Team„. Liderem tym razem jest Fabiano Caruana, który, po krótkim epizodzie w reprezentacji Włoch, wrócił do barw USA. „Tylko” druga szachownicę dostał Hikaru Nakamura, a „” na trzeciej zobaczymy zwycięzcę z Saint Louis Wesleya So. Dwie pozostałe szachownice są już słabsze, bo grają na nich Ray Robson oraz jeden z najlepszych szachistów w Tromso Sam Shankland.

Ding wikipedia

Fot. Wikipedia

Zwycięzca sprzed dwóch lat – Chiny – mają trzeci numer startowy, co nie zmienia faktu, że grając, jak w Tromso – mogą osiągnąć wszystko. Doświadczony trener Jun Xu postanowił „poszachować” rywali i na pierwszą szachownicę wystawił „tylkoYue Wanga, przesuwając Lirena Dinga na trzecią, a przed nim wstawiając jeszcze Chao Li. Dwie pozostałe szachownice, to najlepszy zawodnik Olimpiady w Tromso Yangyi Yu oraz nie mniej znany Yi Wei.

Mamedyarov

Fot. chessdom.com

Czwarta drużyną posiadającą średni ranking powyżej 2700 jest ekipa gospodarzy – Azerbejdżanu, która zamierza nawiązać rywalizację z wyżej rozstawionymi rywalami i pokazać, że we własnych ścianach jest bardzo groźna. Bardzo równy skład prowadzony jest przez najwyżej notowanego zawodnika z tego kraju Shakhriyara Mamedyarova, za nim ustawiony jest Teimour Radjabov. Trzecia i czwarta szachownica to odpowiednio Rauf Mamedov oraz Eltaj Safarli, a uzupełnieniem składu jest grający nidawno w barwach Niemiec Arkadij Naiditsch.

Mimo braku Ivanchuka dalej groźna jest Ukraina z Eljanovem i Ponomariovem w składzie. Ciekawie zapowiada się start Francuzów, których liderem jest – będący ostatnio w życiowej formie – Maxime VachierLagrave. Po dejściu z gry w reprezentacji Węgier Petera Leko i Judit Polgar(jest trenerką w Baku) liderem drużyny jest najlepszy zawodnik świata do lat 20 Richard Rapport.

Baku druzyna meska

Z numerem siódmym rozstawiona jest reprezentacja Polski. Jest to rekordowa pozycja startowa, która zobowiązuje nasz zespół do zmierzenia się z rolą jednego z pretendentów do czołowych – może jeszcze nie medalowych – miejsc. Przypomnijmy, że dwa lata temu w ostatniej rundzie walczyliśmy na pierwszych stołach z reprezentacją Chin, a zwycięstwo dawało nam miejsce w okolicach podium. Wtedy się nie udało, a teraz…?

W porównaniu do Tromso zmian jest sporo. Bartosz Soćko postanowił już ograniczyć swoją karierę zawodniczą i przez dwa ostatnie lata ciężko pracował z drużyną w roli kapitana, ale też i po części trenera-koordynatora szerokiej Kadry Narodowej uzupełnionej przez Kamila Draguna i Grzegorza Gajewskiego. Efekty widzimy choćby w postawie Kamila w Abu Dhabi. Liderem naszej drużyny pozostaje Radek Wojtaszek, który zapewne zamierza zrehabilitować się za nieudany start podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w 2015 roku. A wiemy, że na Olimpiadzie potrafi zagrać naprawdę dobrze. Druga szachownicę „okupować” będzie Jan-Krzysztof Duda, który wyśmienicie zadebiutował w Tromso, a po dwóch latach już wszyscy zapomnieli, że to jeszcze ciągle junior i każdy z rywali z respektem podchodzi do pojedynków z naszym 18-latkiem. Trzecią szachownicę otrzymał „zaprawiony w bojuMateusz Bartel, który potrafi sprawić niespodziankę tak pozytywną, jak i negatywną. Oby te pierwsze objawiły się w Baku. „Dopiero” na czwartej szachownicy znalazł się Kacper Piorun, jednak może to być arcymistrzowskie posunięcie Soćki, gdyż każdy zespół chciałby mieć na ostatniej szachownicy zawodnika z rankingiem około 2700. Dyspozycja Kacpra może decydować o wynikach poszczególnych meczów, a zwyciężać to on potrafi. Wreszcie na rezerwie mamy „tylko” dwukrotnego Mistrza Świata juniorów Darka Świercza. Tak więc skład mamy najsilniejszy od czasów przedwojennych, a co z tego wyniknie zobaczymy już 13 września, kiedy to Olimpiada się zakończy. Wydaje się, że ta reprezentacja(z Gajewskim i Dragunem) swoje najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą, a turniej w Baku będzie pierwszym, gdzie będą mogli się sprawdzić.

Crystal hall baku2

To nie koniec reprezentantów Polski w tym turnieju, gdyż w drużynie niewidzących i niedowidzących(IBCA) zobaczymy po raz kolejny Jacka Stachańczyka. Trenerem Malty jest po raz kolejny arc. Bartłomiej Heberla, a w tej samej roli w Libanie zadebiutuje arc. Aleksander Miśta, a w Turcji nasz były trener Kadry Narodowej Michał Krasenkow.

Kierownikiem reprezentacji jest debiutujący w tej roli, ale bardzo już doświadczony Łukasz Turlej, a naszymi reprezentantami na Kongresie FIDE będą Prezes PZSzach Tomasz Delega i wiceprezes Adam Dzwonkowski(delegat Polski do FIDE). Dodatkowo sędziować będą Agnieszka Brustman oraz Aleksander Sokólski.

Oficjalna strona turnieju.