Olimpiada ruszyła

0
531

Wakacje w tym roku stoją pod znakiem szachów.  Przynajmniej dla nas – szachowych fanatyków. A mamy czym się ekscytować. Jedna impreza się kończy, inna zaraz zaczyna. A końcówka wakacji, to najważniejsze zawody dwulecia, czyli szachowa Olimpiada.

W tym roku najlepsi szachiści świata poza Carlsenem i Anandem, Morozevichem i Gashimovem spotkali się w Stambule. Wszyscy bardzo są ciekawi, czy Ukraina obroni tytuł i jak zakończy się rywalizacja Rosjanek z Chinkami wśród kobiet.

Fot. Olga Zajkowska

Nasza reprezentacja kobieca, jak zwykle zapowiada wiele emocji i jak zwykle należy do szerokiej grupy faworytek do medali, choć miejsce w pierwszej szóstce to jest to, czego należy się spodziewać. Drużyna w składzie Soćko, Rajlich, Zawadzka, SzczepkowskaHorowska i Worek to praktycznie najlepszy skład, na jaki obecnie nas stać. Brakuje tylko Asikamienna twarzMajdanGajewskiej, która jest obecnie szczęśliwą mamą Hani.

Fot. Olga Zajkowska

Panowie w składzie Wojtaszek, Bartel, Soćko, Macieja, Świercz to nasz prawie najsilniejszy skład, aczkolwiek pewnie wzmocniłby go Grzesiek Gajewski. Panowie walczą o miejsce  w pierwszej dziesiątce, które na pewno będzie sukcesem. Jednak kibice spodziewają się poza dobrym miejscem także dużo agresywniejszej gry, innej niż rok temu na Drużynowych Mistrzostwach Europy.

Fot. organizatorzy Olimpiady Szachowej

W zawodach startuje rekordowa liczba 162 reprezentacji. W drużynie z wyspy Jersey gra znany na pewno wielu szachistom Alan Rosenbeiger – kiedyś zdolny junior – dziś lider drużyny olimpijskiej z malutkiej wyspy brytyjskiej. A w drużynie niewidomych zagrają Anna Stolarczyk, Teresa Dębowska i  Piotr Dukaczewski. Drużynę Ekwadoru trenuje Kamil Mitoń, a Malty Bartek Heberla ! Jeszcze w drużynie Irlandii występuje Karina Kruk.

Fot. organizatorzy Olimpiady Szachowej

We wtorek – 28 sierpnia o 15:00 czasu tureckiego zawodnicy rozpoczną pierwszą rundę. I tak codziennie do 1 września. 2 września to dzień wolny, a potem znowu o 15:00 czasu tureckiego  aż do 7 września. 8 września znowu wolny, a 9 o 11.00 czasu tureckiego odbędzie się pożegnalna 11 runda.

czas turecki = Polski + 1.

Tak więc najbliższe 2 tygodnie to prawdziwa uczta szachowa.

Jak pójdzie naszym? Zobaczymy. Miejmy nadzieję, że odwrotnie w stosunku do wyników z ostatnich imprez, gdzie raczej im nie szło. Tak paniom, jak i panom. To może być dobry prognostyk, gdyż z reguły przed wielką formą przychodzą dni słabsze.

Fot. organizatorzy Olimpiady Szachowej

A my życzymy naszym zawodnikom rozegrania partii ich życia, pokonania wielu przeciwników i wygrania jak największej liczby meczy.

Od jutra zaczynamy się już ekscytować niedoczasami Bartka Maciei, debiutem olimpijskim Darka Świercza, megapojedynkami Radka Wojtaszka, podejrzanymi posunięciami naszych pań. Bo o to też chyba w tej grze chodzi – aby kibice doznali, jak największej ilości wrażeń, najlepiej pozytywnych.