Magnus Carlsen wygrywa turniej w Katarze!

0
128

                                                                            „I o tym właśnie porozmawiamy”

                                                                                                                  Serhij Żadan

Na początku musimy rozmówić się w kwestii bardzo ważnej, czyli konkursu, który ogłosiłem w związku ze startem naszych arcymistrzów w Katarze. Jako nagrodę, przewidziałem dla zwycięzcy zdjęcie z autografem, tak się jakoś dobrze składa, triumfatora katarskiego turnieju, wielkiego maga współczesnych szachów, Magnusa Carlsena. Okazuje się, że nikt nie trafił w dziesiątkę, natomiast trzech graczy trafiło tuż obok i są to równorzędne wyniki, natomiast w takiej sytuacji, napisałem to w regułach konkursu, wygrywa ten, który strzelił wcześniej. Blisko czternastego miejsca trafiali: Paweł Gorłow typował miejsce trzynaste Janka Dudy, oraz Konrad Banicki wraz z Oskarkiem Ogłazą obaj typowali miejsce piętnaste Janka. Janek Duda był czternasty, więc wszystkie trzy odpowiedzi są tej samej siły pod względem celności, natomiast z tej trójki najszybciej oddał głos Paweł Gorłow, którego proszę o przesłanie mailem dokładnego adresu, na który wyślę zdjęcie z autografem Magnusa Carlsena. Gratuluję i dziękuję wszystkim za tak liczny udział w tych zmaganiach.

No właśnie, Magnus Carlsen. O tym fantastycznym graczu, można by napisać kilka opasłych tomów drobnym drukiem już teraz. Pisaliśmy o kryzysie mistrza, no to mistrz dał nam w grudniu odpowiedź, bardzo szczegółową, niezwykle wyczerpującą. Nie ma na Magnusa mocnych, takie są fakty. Widzieliście jak ograł Chińczyka w blitzowej dogrywce? Warto sobie obejrzeć tą demolkę i uświadomić sobie, że niczego lepszego nie mogło nas spotkać – mamy świetnego mistrza świata, który od innych jest po prostu lepszy. Wielu kibiców zadaje sobie pytanie, czy jest wśród współczesnych arcymistrzów jakaś osobowość, która jest w stanie realnie zagrozić norweskiemu mistrzowi. Nakamura? Wolne żarty! Aronian – przy całej sympatii nie nawiąże równorzędnej walki z Wikingiem. So, Caruana, Giri? – chyba karnawałowe żarty zaczynają nas się imać. Anand – też nie, nikt nie daje mu szans. I tak dalej. To jest właśnie ta różnica, którą daje nam ta ciekawa postać spod koła podbiegunowego – jakoś nikt mi nie pasuje, przynajmniej ja nie mam kogo posadzić w meczu o MŚ przed Magnusem. Ale przecież ktoś siąść będzie musiał! Kończąc wątek, według mnie, jeśli Carlsen sam siebie nie ujarzmi, jeśli nie nastąpi jakiś psychologiczny kolaps motywacyjny, w tym momencie jego panowanie na tronie pozostaje niezagrożone.

Foto Katerina Savina ze strony http://www.qatarmastersopen.com/
Polacy. Najbardziej to chciałbym porozmawiać z wami o Darku Świerczu. Można pomówić o tym, na przykład, że sport jest niesprawiedliwy. Jedna przegrana, jedna kraksa i wylądować w trzeciej dziesiątce? Czy to jest sprawiedliwe? JEST. Choć wszystko się we mnie buntuje, aż skręcają mi się trzewia, gdy daję na to pytanie taką odpowiedź. Niestety, taki jest sport. Wiadomo, że bardzo szkoda tej partii z Iwanczukiem, jednak traktując turniej jako całość Darek Świercz nie ma czego się wstydzić. To dla niego, tak naprawdę, siadałem co dnia do transmisji. Czekałem długo na jego sportowe przełamanie i wreszcie zobaczyłem coś nowego. Na turniejach zdarzało mi się często rozmawiać z szachistami o szachistach czołówki i gdy temat schodził na Darka Świercza, wielu z moich rozmówców nie dawało już wiary, że Darek się odbuduje. Skłamałbym jeślibym napisał, że nie ulegałem po takich rozmowach podobnym, mrocznym nastrojom. Nadziei dużej nie miałem, zbyt długo to trwało. A tymczasem, borem, lasem… Darek Świercz ma na „live” ranking 2664 elo i niecałe czterdzieści oczek do psychologicznej bariery 2700 +, którą Polacy z takim trudem próbują forsować. Mam nadzieję, że to jest nowy rozdział w karierze Darka, któremu zawsze kibicowałem!

W blitzu nie ma mocnych na Magnusa, to była partia pogrom! Foto Maria Emelianova ze strony http://www.qatarmastersopen.com/
Najlepszym z Polaków został Janek Duda i to jest jednak klasa. Już teraz strzela z dwóch rąk, coraz trudniej będzie się na niego przygotować. Widać, że w dalszym ciągu wykonuje ogrom pracy, która procentuje. Polacy grali wysoko, byli widoczni, mieli praktycznie co rundę kapitalnych rywali. To był naprawdę dobry występ Polaków, nie czuję się przygnębiony, wręcz przeciwnie, te zawody dały mi wiele radości, którą starałem się z wami podzielić.

Kończy się ten szachowy rok, za który chciałem wam podziękować. Było mi niezmiernie miło, że byliście ze mną, komentowaliście, i dzieliliście się zawsze cennymi uwagami. W takim razie żegnam się z wami w tym kończącym się, 2015 roku, i przywitamy się w następnym, oby lepszym dla was oraz dla polskich szachów, 2016 roku. Z SZACHOWYM POZDROWIENIEM!