Sukces Kacpra Pioruna na IME

0
564

Kacper Piorun brązowym medalistą Indywidualnych Mistrzostw Europy!

Kacper Piorun po zakończeniu IME
Kacper Piorun po zakończeniu IME /fot. European Chess TV

Po zeszłorocznym srebrnym medalu Radosława Wojtaszka przywiezionym z Gruzji w tym roku nadzieje polskich kibiców mogły być rozbudzone, nawet mimo braku Radka i Janka Dudy na liście startowej tegorocznych Mistrzostw. Dziesięcioosobowej grupie Polaków mieli więc liderować Kacper Piorun oraz Mateusz Bartel. Ze swojej roli wywiązali się znakomicie, osiągając niemałe sukcesy.

Kacper od początku turnieju pokazywał niesamowitą siłę, rozbijając rywala w iście destrukcyjnym stylu, wzbudzając podziw i komentatorów. Spośród pierwszych sześciu partii zremisował tylko jedną, a cztery z pięciu wygranych partii skończyły się przed 30 posunięciem! Na tak wysokim poziomie to wręcz niespotykane zjawisko i obserwowanie Polaka sprawiało wiele radości. Po rewelacyjnym starcie przyszło ustabilizowanie swojej pozycji w stawce i remisy aż do samego końca, co zepchnęło Kacpra z najwyższego miejsca na podium, ale pozwoliło na zachowanie medalu. Na pewno wynik cieszy, ale styl gry mógł podobać się nawet bardziej.

Przed Polakiem znaleźli się: złoty medalista Vladislav Artemiev (zagrał turniej „idealny”, tj. wszystkie partie białymi wygrał, a czarnymi nie miał najmniejszych problemów zremisować) oraz Nils Grandelius (zwycięstwo w ostatniej rundzie czarnymi pozwoliło mu rzutem na taśmę wskoczyć na podium).

Mateusz Bartel podczas IME
Mateusz Bartel podczas IME, z Kacprem Piorunem w tle. /fot. Organizatorzy

Mateusz Bartel zrehabilitował się nie tylko w oczach kibiców, ale także pewnie w swoich własnych i dobrym występem zmazał plamę po ostatnim nieudanym turnieju w Pradze. Zaliczył tylko jedną porażkę z byłym pretendentem do tytułu Mistrza Świata, Borisem Gelfandem, odnosząc przy tym 5 zwycięstw. Szczególnie spektakularne i ważne było to z ostatniej rundy, bowiem pozwoliło Polakowi na awans do Pucharu Świata. Tym samym dołączył do Kacpra Pioruna i Radka Wojtaszka, którzy także będą walczyć w tych prestiżowych rozgrywkach.

W pierwszej setce zameldowali się jeszcze dwaj Polace – Igor Janik (84 miejsce) i Szymon Gumularz (94). Juniorzy pokazali niesamowitego ducha walki i grali jak równy z równym z zawodnikami o rankingu nawet 2700. Zyski rankingowe coraz bardziej przybliżają ich do tytułu arcymistrza, choć norm nie udało się tutaj wyrobić. Wyniki wszystkich Polaków pod linkiem.

Mamy nadzieję, że medale Polaków podczas Indywidualnych Mistrzostw Europy staną się tradycją i po sukcesach Radka i Kacpra któryś z naszych arcymistrzów pójdzie za ciosem i także za rok wywalczy medal. Czekamy na przyszłoroczne zmagania i odsyłamy na stronę organizatora po więcej materiałów.

KK