IM Władimir Grabinski analizuje przyczyny nieudanego występu ukraińskich juniorów na Olimpiadzie do lat 16 w węgierskim Gyor

0
133
Władimir Grabinski urodził się we Lwowie i jest jednym z najlepszych ukraińskich trenerów. W swojej, pełnej sukcesów, działalności trenerskiej wychował wielu liczących się arcymistrzów. Spod jego ręki wyszli tacy arcymistrzowie jak: Andrij Wołokitin (ostatnio srebro we Wrocławiu tuż za naszym Jankiem Dudą), Jurij Kryworuczko, Mychajło Ołeksijenko, Jurij Wowk, Andrij Wowk czy Jarosław Żerebuch. To przedstawiciele, można tak rzec, lwowskiej szkoły szachów. Ponadto Władimir Grabinski wraz z wymienionym wyżej A. Wołokitinem jest autorem bardzo dobrej, przetłumaczonej (na szczęście!) na język polski, książki „Laboratorium Arcymistrza”. Na Olimpiadzie pełnił funkcję trenera kadry ukraińskich juniorów.


IM W. Grabinski

 Ktoś może zapytać dlaczego nie piszę o Polakach, jednak chciałem zwrócić uwagę na dogłębną analizę ukraińskiego trenera, ponieważ na próżno szukać takowej w Polsce po nieudanym występie naszych młodych sportsmenów. I nie jest to podejście przewrotne. Chodzi mi o to, że zafascynowała mnie głębia analizy trenera, którego drużyna również zaliczyła nieudane zawody. Na Ukrainie trwa wojna i w kategoriach wielkiego szczęścia można rozpatrywać fakt samego wyjazdu młodej kadry ukraińskiej na olimpiadę. Na liście startowej Ukraińcy zajmowali czwarte miejsce. Ostatecznie zawody zakończyli na bardzo odległym (jak na nich) trzynastym miejscu. Dwie, kluczowe dla nich porażki, ponieśli z rąk przyszłych zwycięzców – Hindusów (przegrali 0,5-3.5) oraz Rosjan (taki sam wynik: przegrali „do pół”). Nasi szachiści z kolei przegrali z Ukraińcami w rundzie szóstej do jednego. Władimir Grabinski skonstruował interesującą (także i dla nas) tabelę, w której wziął pod lupę dziesięć reprezentacji juniorskich. Interesowały go roczniki 1998, 1999, 2000, 2001. Chodziło mu w tej tabeli o to, jakie rezerwy ma ukraińska reprezentacja w porównaniu z innymi zespołami. W tej tabeli jest też uwzględniona Polska. 



Kolorem zielonym zaznaczona jest najlepsza trójka w danym przedziale wiekowym, czerwonym najgorsza trójka w danym przedziale wiekowym pod względem rankingu. Okazuje się, że Polacy w dwóch przedziałach wiekowych zajmują jedne z ostatnich miejsc, w dwóch plasują się, mniej więcej, w połowie. Najlepsi są Amerykanie, którzy mają w każdym przedziale wiekowym szachistów w pierwszej trójce jeśli chodzi o średni ranking. Dalej, oczywiście jest Rosja, potem Indie i Chiny. Najgorzej wypadają w tej klasyfikacji Francuzi (choć relatywnie rzecz ujmując Polacy nie są od nich wiele lepsi). Punkt ciężkości w szachach młodzieżowych to oprócz USA strefa euroazjatycka. Można zażartować nawet, że tytuł odebrany przez Carlsena Anandowi, w jakiejś tam formie powrócił do Indii, kolebki szachów. Zresztą w Indiach szachy są niezwykle popularne, a gdy dodamy do tego rezerwy w postaci zasobów ludzkich, taki obrót sprawy specjalnie nie dziwi. 

Trener Grabinski pisze też o tym, jak w innych krajach młodzież jest motywowana do gry – opowiada o tzw. „grantach” w Rosji, o Uzbekistanie, w którym również daje się stypendia. W Armenii powstaje piękna akademia szachowa dla młodzieży, podobnie rzecz ma się w Azerbejdżanie. W niczym nie ustępuje wymienionym wyżej nacjom w promowaniu szachowej młodzieży Kazachstan.

 W szachach, jak w każdym sporcie liczy się stabilność. To przede wszystkim mają na względzie kraje regionu azjatyckiego. Rzecz w tym, że nie można być dobrym sportowcem, jeśli codzienność wygląda jak spacer po cienkim lodzie na przedwiośniu. Nie ma bezpieczeństwa, nie ma sportowca! A bezpieczeństwo to pieniądze.

W tym momencie toczy się interesujący mecz pomiędzy najlepszymi juniorami Rosji – Dubovem, Fedoseevem, Artemievem i Oparinem, a specjalnie zaproszonymi arcymistrzami: Leko, Szirowem, Moroziewiczem i Dreevem. Tak Rosjanie dają się swojej młodzieży „ogrywać” z najlepszymi.

Analiza trenera Grabinskiego jest bardzo ciekawa. Czyta się coś takiego z zapartym tchem. Są liczby, statystyki, wnioski itd. Szkoda, że w Polsce nikt nie chce takiej debaty, nikt niczego nie zamieszcza, nie ma takich analiz…

Oto konkretny link do artykułu, który postarałem się wam przybliżyć: http://www.chess-news.ru/node/17693