I sesja Quatra Ekstraligi już za nami

0
86

Końcówka majowego długiego weekendu to jednocześnie początek sezonu drużynowego w naszym kraju. W piątek 4 maja 2012 rozpoczęły się drużynowe rozgrywki najwyższej klasy. W tym roku po raz pierwszy otrzymały one mały dodatek w nazwie i w tym roku ( i miejmy nadzieję, że na dłużej) nazywać się będą „Quatra Ekstraliga„.

Zgodnie z regulaminem organizatorem pierwszej sesji była drużyna aktualnego mistrza kraju Polonii PGNiG Warszawa. Drużyny spotkały się centrum polskiego ruchu olimpijskiego, a poza samymi zawodami drużynowymi rozgrywana była Warszawska Olimpiada Młodzieży.

Na rozpoczęciu oprócz stałego bywalca imprez szachowych Senatora Marka Borowskiego zobaczylismy też Prezesa Zarządu firmy Sygnity – właściciela marki QuatraNorberta Biedrzyckiego.

Już pierwsza runda zapowiadała ogromne emocje. Spotkały się w niej aktualny mistrz i wicemistrz kraju, czyli Polonia PGNiG Warszawa oraz Hetman Wasko Katowice Szopienice. W drużynie warszawskiej zadebiutowała 3 aktualnie szachistka świata Anna Muzyczuk, która po tych zawodach przekroczy magiczny dla każdej kobiety ranking 2600.

Mecz od początku toczył się pod dyktando ślązaków. David Navara precyzyjnie rozegrał debiut i osiągnął przewagę pionka, jednak Bartek Macieja zneutralizował ją i w końcówce wieżowo-gońcowej przy „różnopolakach” doprowadził do remisu. Na drugiej szachownicy doszło do prestiżowego pojedynku SoćkoGajewski, który może mieć duże znaczenie przy ustalaniu składu olimpijskiego. Bartosz zyskał pionka w debiucie, a następnie wytrzymał nacisk Grześka i zainkasował punkt. Podobnie gładko Kamil Mitoń pokonał Roberta Kempińskiego, a także na 5 szachownicy debiutujący jako arcymistrz Krzysiek Bulski Tomka Warakomskiego. Michał Olszewski nie powtórzył swojego sukcesu z partii z Caruaną i zremisowal z Piotrem Bobrasem. Jedyne zwycięstwo dla warszawiaków odniosła w prestiżowym pojedynku Anna Muzyczuk, która, grając bardzo pryncypialnie, pokonała Monikę Soćko. I tak mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla katowiczan, co może zadecydować o tytule mistrza Polski.

Osłabiona brakiem Radka Wojtaszka wrocławska Polonia pod wodzą mistrza Polski Mateusza Bartla ledwie uporała się z najmłodszą w tych zawodach drużyną Rotmistrza „Twoja Szkoła” Grudziądz wygrywając 3,5:2,5. Wygrali Mateusz Bartel z Marcinem Dziubą oraz Dimitros Mastrovasilis z Imre Herą, co przy porażce Oskara Wieczorka z wicemistrzem Polski do lat 18 Kacprem Drozdowskim i remisach w pozostałych partiach wystarczyło do wygrania meczu.

Nowopowstała drużyna poznańska AZS Politechnika Pocztowiec nie dała rady brązowemu medaliscie z poprzedniego sezony Stilonowi Gorzów przegrywając 2,5:3,5. Zwycięstwa dla gorzowian odniesli Kacper Piorun nad Klaudiuszem Urbanem oraz Beata Kądziołka nad Marleną Chłost. Dla poznaniaków pełen punkt zdobył Marcin Szeląg pokonując dość niespodziewanie Michała Krasenkowa.
Najwyższe zwycięstwa 5:1 w I rundzie odniosły drużyny Baszty MOS Żnin nad Nadnarwianką Pułtusk oraz Impact Team Ostróda nad, w ostatniej chwili zastępującą Dankowice, drużyną Wrzosu Międzyborów.

W II rundzie rozgrywanej w sobotę 5 maja rozegrany został kolejny ważny pojedynek Hetmana Katowice z Polonią Wrocław oraz chyba nie mniej ważny Baszty Żnin ze Stilonem Gorzów.

W pierwszym pojedynku mieliśmy okazję zobaczyć w grze z Davidem Navarą Mateusza Bartla, który dość skutecznie kolekcjonuje punkty rankingowe i zbliża się do klubu „2700+„. Tym razem zremisował, tak jak Bartosz Soćko z Darkiem Świerczem oraz Kamil Mitoń z Mastrovasilisem. Niestety dla wrocławian, to było wszystko na co ich było tego dnia stać. Na trzech „niższych” szachownicach przegrali Oskar Wieczorek z Piotrem Bobrasem, Jola Zawadzka z Moniką Soćko oraz jedyna kobieta grająca na męskiej szachownicy Iweta Rajlich z Krzysztofem Bulskim. W sumie 4,5:1.5 dla ślązaków.

Drugi pojedynek już nie przebiegał tak gładko i mecz zakończył się niespodziewanym zwycięstwem żninian. Punkt na wagę zwycięstwa zdobył Paweł Jaracz, który pokonał Kacpra Pioruna.  Ponieważ jednak pozostałe partie zakończyły się remisami, to zadowoleni z wyniku byli zawodnicy ze Żnina wygrywając 3,5:2,5.

Warszawska Polonia rozegrała mecz bez historii pokonując 5,5:0,5 Wrzos Międzyborów. Młodziutka drużyna z Grudziądza wygrała z Nadnarwianką 4:2, a kolejne zwycięstwo odniósł Kacper Drozdowski. W meczu AZS-u z Poznania z debiutantami z Ostródy padł wynik 4:2, a wygrywali Tomczak, Chojnacki oraz Schmidt.

III runda rozegrana w niedzielę 6 maja to kolejny sądny dzień dla wrocławskiej Polonii. Dość nieszczęśliwy układ meczów nie pozwolił zagrać w najwazniejszych spotkaniach liderowi tej drużyny Radkowi Wojtaszkowi, a rywalem tego dnia była warszawska imienniczka. Mimo że Mateusz Bartel rozniósł na I szachownicy Bartka Macieję, to nie wystarczyło to na choćby jeden punkt meczowy. Niestety przegrali Darek Świercz z Grześkiem Gajewskim oraz Iweta Rajlich z Tomkiem Warakomskim. I mimo że Jola Zawadzka nie dała się pokonać Annie Muzyczuk, ta raczej nie docisnęła, o mecz zakończył się zwycięstwem warszawskiej drużyny 3,5:2,5.

Prowadzące po dwóch rundach druzyny Hetmana Katowice oraz Baszty Żnin pewnie pokonały swoich rywali. Obydwie drużyny wypunktowały 4,5:1,5 swoich przeciwników – katowiczanie Nadnarwiankę, natomiast żninianie drużynę z Ostródy. Kolejne zwycięstwo odniósł najlepszy zawodnik tej sesji Quatra Ekstraligi Paweł Jaracz, który jako jedyny wyjechał z Warszawy z kompletem 3 punktów.

W tej rundzie odbił się Stilon, który pokonał Rotmistrza 4,5:1,5, a remisem zakończyła się prestizowa partia juniorska DragunDrozdowski, co odebrało Kacprowi pozycję najlepszego zawodnika sesji na rzecz Jaracza.

W ostatnim meczu tej rundy Poznański Pocztowiec połączony z AZS-em nie dał żadnych szans najsłabszej drużynie ligi Wrzosowi Międzyborów i zwyciężył 5:1.

Tak więc po III rundach Quatra Ekstraligi mamy na czele z kompletem punktów Hetmana Wasko Katowice Szopienice oraz dość niespodziewanie Basztę MOS Żnin.

Poza wynikami po tej rundzie dowiedzieliśmy się, że dalej w formie jest Mateusz Bartel. Natomiast trwa rywalizacja o miejsce w drużynie olimpijskiej pomiedzy Soćko, Mitoniem, Gajewskim i Świerczem i na razie wydaje się, że czwarte miejsce zarezerwował już sobie Bartosz. Natomiast, kto zajmie ostatnie, to pewnie rozstrzygnie mecz PolskaUkraina w Lublinie, który odbędzie się w tym miesiącu.

Na pochwałę zasługuje postawa Kacpra Drozdowskiego, który bez sentymentów podchodzi do swoich rywali. Niestety nienajlepiej wypadły nasze olimpijki i żadna tej sesji nie uzna za udaną.

Kolejne sesje już po Olimpiadzie we wrześniu, kiedy to spotkamy się w Gorzowie i Katowicach.

Szczegółowe wyniki można znaleźć na stronie Quatra Ekstraligi. A galeria zdjęć znajduje się na Facebook-u.