Do trzech razy sztuka

0
248

Tytuł nieprzypadkowy, gdyż w III rundzie wreszcie wygrał Jan Krzysztof Duda i to od razu w jakim stylu, a także urwano połówkę liderowi z Czech, a zrobił to kolega. Po raz trzeci też Kamil Dragun nie docisnął przeciwnika i po raz pierwszy w tym turnieju pierwszy podpisał blankiet.

 

Partia RajlichDuda elektryzowała dziś wszystkich. Najmłodszy zawodnik turnieju grał z jedyną kobietą. Oboje wczoraj przegrali w dziwnych okolicznościach. Oboje znani z waleczności i skłonnosci do podejmowania ryzyka. Zapowiadała się ciekawa partia. I tak rzeczywiście było. Jednak nikt nie przewidywał, że zakończy się tak szybko i w tak efektowny sposób. Wygranie miniatury czarnymi nie zdarza się często. A dziś dokonał tego Jaś. Bardzo dobrze wyszedł z debiutu i jeszcze szybciej do ataku, a potem w kombinacyjnym stylu rozstrzygnął partię na swoją korzyść. Iweta, jak na zawodowca przystało, z uśmiechem na ustach mogła tylko poddać partię. Co też zrobiła w 26 posunięciu gratulując młodemu koledze udanej partii.

Drugim pojedynkiem, któremu przyglądali się dziś wszyscy była rywalizacja pomiędzy rówieśnikami 16-latkami Kamilem Dragunem i duńczykiem Madsem Andersenem. Kamil dobrze rozegrał debiut osiągając niewielką przewagę, następnie przeciwnik doprowadził do wyrównania, a kiedy wydawało się, że partia zakończy się remisem Kamil „popisał się” szarżą ułańską króla na skrzydle królewskim i okazało się, że musi już tylko wyciągnąć rękę do swojego przeciwnika.

W partii „o mistrzostwo Czech” w Krakowie CernousekVelicka przewagę po debiucie osiągnął lider turnieju, jednak tym razem rodak arcymistrz nie był tak łaskawy, jak wczoraj Jaś i nie pozwolił zabrać całego punktu. I tak lider stracił połówkę, ale zachował swoją pozycję.

Partia pomiędzy dwiema generacjami polskich szachów KanarekJakubiec zakończyła się wiecznym szachem w wykonaniu Marcela, któremu nie udało się przekonać Artura, że jednak hetman jest lepszy niż dwie wieże. Trener Artur udzielił darmowej lekcji, że aktywne dwie wieże zrekompensują szalejącego wśród pionków hetmana. Dla Marcela lekcja na pewno korzystna.

Partia Piorun-Kasparow przebiegała spokojnie z niewielką przewagą Kacpra, jednak doświadczony arcymistrz spokojnie zneutralizował przeciwnika i podpisano remis.

Wyniki III rundy „Comarch Cup„:

1. Marcel KanarekArtur Jakubiec 1/2:1/2

2. Kamil DragunMads Andersen – 0:1

3. Lukas CernousekPetr Velicka 1/2:1/2

4. Iweta RajlichJan Krzysztof Duda 0:1

5. Kacper PiorunSergey Kasparow 1/2:1/2

Na prowadzeniu utrzymał się Cernousek z 2.5 pkt, za nim z 2 punktami Velicka i Jakubiec. 1.5 pkt mają Kanarek, Kasparow, Duda i Andersen. Z 1 punktem mamy Draguna i Pioruna, a tabelę niestety zamyka jedyna pani w tym turnieju – Iweta Rajlich z 0.5 pkt.

Jutro runda w słynnej restauracji krakowskiej „Wierzynek„, a partią dnia pewnie będzie pojedynek dwóch najsilniejszych zawodników w tym turnieju – arcymistrzów Jakubca i Kasparowa.

W Openie A zostało już tylko dwóch zawodników z kompletem punktów i jutro na pierwszej szachownicy zobaczymy pojedynek dwóch arcymistrzów Cyborowski – Lintchevski