David Howell przerywa wspaniałą passę Nakamury na turnieju w Gibraltarze!

0
391

„Naka” swoim występem na turnieju w Gibraltarze dokonuje ataku dywanowego na moją wychuchaną, wydmuchaną (Tak, wiem co chcecie dopowiedzieć – wydumaną 😉 ) „teorię elity”. Amerykanin gra jak z nut i nie ma na niego mocnych, choć dziś popsuł mu humor młodszy od niego o trzy lata Anglik David Howell. Wczoraj Samuraj odprawił z kwitkiem Topałowa, w partii, w której pokazał swój pozycyjny kunszt – widać, że bardzo mu zależy na wygraniu tego turnieju. Partie Nakamury prawie zawsze są bardzo interesujące i o nudzie nie może być mowy. Zobaczcie sobie, na ten przykład, partię „Adhiban – Nakamura”. To właśnie w tym kierunku, zdaje się, zmierzają współczesne szachy. Chodzi o to, żeby przygotować na przeciwnika coś bardzo konkretnego i w miarę wcześnie „odbić” z głównych magistrali, licząc na to, że rywal pogubi się w niuansach pozycji. Zadziwiające było w tej partii jak arcymistrz z rankingiem 2630 elo stracił orientację i zgubił nić gry w przyjętym gambicie hetmańskim już w debiucie. Widząc wariant przyjęty przez czarne (ofiara jakości na „a8”) można się było zdziwić, że coś takiego zagrał szachista ze ścisłej czołówki światowej. Drugie dziwy w tej partii to niefrasobliwa reakcja silnego arcymistrza z Indii.

A gdzie są Swidler Witiugow i Topałow? Generalnie cała trójka jest wysoko i może być jeszcze wyżej. No więc leżę już na asfalcie płasko „strasznie obity przez szachistów elity” (co ja jadam, że tak do rymu gadam? 😉 ) i chyba się już nie podniosę wraz z moją teorią do pozycji wyprostowanej przynależnej ssakom dwunożnym. Ale ja jestem taki, że jeśli mi się nie sprawdzi moje założenie, zwycięzcy uchylę z szacunkiem kapelusza i z pozycji horyzontalnej ;). Dla mnie liczy się sama przyjemność płynąca z badania tego, czy innego aspektu.

Mateusz Bartel próbuje nadrabiać, ratować jakoś sytuację, niemniej jednak, będzie ciężko coś z tego ulepić. W takich openach, by mieć szansę na wysokie miejsce nie powinno się nigdy wypaść poza pierwszą piętnastkę. Jutro nasz arcymistrz spotka się z Antoanetą Stefanową i chyba (ale nie jestem pewien) rzutem na taśmę powinien znaleźć się na transmisji. Przed nami decydujące rundy turnieju w Gibraltarze!