Czwarta partia – podsumowanie

0
125

W dzisiejszej partii, tak jak mogliśmy przewidzieć, Anand po raz kolejny zastosował wariant 5…a6 w obronie słowiańskiej. Tym razem wybór ten nie mógł być zaskoczeniem dla Gelfanda jak we wcześniejszym pojedynku. Kiedy Gelfand zagrał 11.Hc2 (zamiast 11.Wc1) wydawało się, że sztab arcymistrza z Izraela znalazł w głównej linii jakaś ciekawą opcję dla białych. Tak jednak nie było. Anand grał szybko, pewnie i gdy po 16…We8 Gelfand wpadł w namysł było jasne, że mistrz świata ponownie nie będzie miał problemów z wyrównaniem. Gelfand szukał swoich szans w pozycji z parą gońców, a następnie z gońcem przeciwko skoczkowi, ale brak słabości w obozie czarnych sprawił, że nie był w stanie zrobić żadnej „krzywdy”.

Ciężko powiedzieć, gdzie białe mogły zagrać lepiej i stworzyć więcej praktycznych problemów, ponieważ wariant wymaga kilkudniowej analizy. Jednym z takich momentów może być ciekawe 19.Sf3 choć i tu Anand zapewne wiedział jak doprowadzić partię do remisu.

Teraz ekipę Gelfanda czeka bardzo trudne zadanie. O ile Anand ma duży wybór wariantów przeciwko Obronie Grunfelda, nie wspominając także o możliwym 1.e4, o tyle Gelfand musi znaleźć coś w wariancie 5…a6, który śmiało można powiedzieć, że został całkowicie rozpracowany przez Radka Wojtaszka i spółkę! Być może Gelfand w następnej partii granej białymi zdecyduję się na Sc3-Sf3 i wariant Moskiewski lub Antymoskiewski, tego jeszcze nie wiemy, ale pewne jest jedno, że aby liczyć na zwycięstwo w meczu nie może on zbyt łatwo oddawać białego koloru.

Jutro dzień przerwy, a pojutrze spotkamy się znowu z arcymistrzem Bartoszem Soćko.

GM Kamil Mitoń