Carlsen wygrywa miniaturę z Mamedjarowem i znów ucieka stawce! Darek Świercz remisuje i jutro zagra o wszystko z samym Iwanczukiem!

0
445

Pamiętacie jak poległem forsując teorię o elicie szachowej, głosząc dość kontrowersyjny pogląd, że owa grupka grających tylko między sobą najlepszych szachistów globu, to zjawisko sztuczne i, gdyby „przeczołgać ich” grą z pozostałymi szachistami, szybko pękłby ten pojęciowy twór? Niestety, moje rozważania były nader często bombardowane wynikami, dopadały mnie, raz po raz realia. Szachiści elity zawsze jakoś tak się wywijali, że kończyli zawody na miejscach im należnych. Turniej w Doha jest świetnym poligonem doświadczalnym, by zbadać od nowa tę kwestię i to z różnych stron. Na razie jest za wcześnie, wszak pozostała jeszcze jedna, decydująca runda, niemniej jednak już poczyniłem niezbędne obliczenia. Zawodników z 2700+ jest w Katarze siedemnastu. Przed ostatnią rundą w pierwszej dwudziestce pozostało ich jedenastu, elita, czyli ci, których znamy jako szachiści elity, trzyma się pierwszej dziesiątki przez cały czas aż miło. To są na razie takie luźne cyferki, jutro przeanalizujemy wszystko dokładnie, gdy będziemy mieli przed oczami protokół końcowy, z wynikami.

Mamedjarow swoją grą z Carlsenem mocno popsuł dramaturgię ostatnich rund, nie da się ukryć. Ten gracz zawsze był dla Wikinga „klientem”, jednak wielu liczyło, że w tej partii będzie walka, że nie rozsypią się Azerowi bierki w taki sposób. Cóż, jutro Magnus zagra z Kramnikiem, ma białe i wietrzę remis, czuję go w moich kościach, no, chyba, że Rosjanin zrobi coś nieoczekiwanego.

No i co ja najlepszego narobiłem? Foto Katerina Savina ze strony http://www.qatarmastersopen.com/
U Darka Świercza partia toczyła się pod znakiem gry pozycyjnej. W tym wariancie obrony hetmańsko – indyjskiej trudno na najwyższym poziomie o możliwości otwartej gry na wygraną. Zdaje się, że Witjugow nie chciał drażnić Polaka, który jest na fali, pragnąc względnie prosto dobić do remisowej przystani. Jutro Darek Świercz dostał przeciwnika, który jest idealny do gry partii znacznie bardziej fighterskiej. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Iwanczuk pójdzie w takie „suchary”, jak dziś Witjugow, poza tym Darek ma białe. Sytuacja jest rozwojowa, że się tak wyrażę.

Polacy stoczyli dziś bratobójczy pojedynek, a jutro znów powtórka z rozrywki, gdyż Wojtaszek pobije się z Piorunem. W sumie zapowiada się ciekawie, choć z takiej gry, z kompletem punktów obaj Polacy nie wyjdą. Zabrane komuś zostanie, tak jak dziś, gdy Mat Bartel musiał uznać wyższość pierwszej polskiej szachownicy.

Czy Kramnik zrobi krzywdę mistrzowi świata, kto będzie lepszy w pojedynku „Piorun-Wojtaszek”? Wreszcie, albo przede wszystkim: co się stanie w partii Darka Świercza z Wasilijem Iwanczukiem? Tego dowiemy się już jutro, z rana!! Pamiętajcie, runda rusza o godzinie 10 rano czasu polskiego! Wszyscy kibicujemy Darkowi Świerczowi, nasz doping będzie mu bardzo potrzebny! DAREK!! DAREK!!!