Aeroflot Open już nie taki, jak kiedyś

0
148

Właśnie pojawiły się pierwsze informacje na temat turnieju, w którym każdy, kto marzy o karierze szachowej powinien grać. Chodzi o słynny Aeroflot Open organizowany w Moskwie na początku każdego roku.

Długo nic nie było wiadomo, co stanie się z tym turniejem w 2013 roku, choć dochodziły nieciekawe wieści. I stało się. Turniej w formie klasycznej przestaje istnieć. W przyszłym roku po raz pierwszy zawodnicy rozegrają turniej szachów szybkich i błyskawicznych w całkowicie nowej formule.

Najpierw 12-13 lutego turniej szachów szybkich, potem 14 lutego turniej szachów błyskawicznych.

15 lutego turniej systemem pucharowym dla najlepszych 32 zawodników z turnieju szachów szybkich.

16-17 lutego – turniej główny szachów szybkich z udziałem 8 zaproszonych gwiazd – już potwierdzili Karjakin, Swidler, Grischuk i Andrejkin.

Można się spodziewać, że niestety nie będzie to już taka impreza, jak do tej pory.

Fot. www.chessbase.com

Emil Sutovski – prezes ACP (Stowarzyszenia Szachistów Profesjonalnych) – tak skomentował tą informację na Facebooku:

Smutne wieści przyszły wczoraj z Moskwy. Po ciężkiej i długiej chorobie odszedł słynny turniej Aeroflot Open. Turniej, na którym wyrosły pokolenia najlepszych graczy na świecie. Najsilniejsi młodzi szachiści z Rosji – Tomaszewski, Jakowenko, Nepomniachtchi, czy Vitiugov przeszli na Aerofłot Open pierwszy chrzest i następnie starali się nie przegapić żadnego turnieju. Młode gwiazdy zagraniczne (Carlsen, Aronian, Radżabow, Caruana, Karjakin i Mammedyarov) tam rozpoczynali swoje kariery. Fascynaci turniejów szwajcarskich (Bacrot, Naiditsch Eljanov, Moiseenko, Jobava, Wolotikin, Driejew, Akopian, Bołogan, Chalifman, Najer, Motylev, Zwiagincew, czy Inarkiew i inni…), a nawet, od czasu do czasu, elitarni gracze (Iwanczuk, Griszczuk, Moroziewicz, Kamsky, Swidler…) próbowali swoich sił w turnieju, który stał się wizytówką w ostatnim dziesięcioleciu. Będziemy żyć teraz w nowy sposób„.

Fot. www.chess-news.ru

Dla nas turniej ten też na zawsze przejdzie do historii. Ostatnim jego zwycięzcą jest przecież Mateusz Bartel.